Złoty osłabił się w czwartek do 1,6% po słabej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,9640, podczas gdy euro na 4,6750. Kurs wspólnej waluty był wczoraj najwyższy w historii.
To, co dzieje się na rynku, przypomina efekt kuli śniegowej. Jest wielu inwestorów, którzy stracili bardzo dużo pieniędzy na wzroście EUR/PLN w ostatnich tygodniach (kredytobiorcy w EUR, importerzy czekający na lepszy kurs, inwestorzy rynku obligacji). Oni nie mogą już zaryzykować większej straty, podczas gdy euro wciąż pnie się do góry. Tacy inwestorzy zamykają teraz swoje ryzyko walutowe, tzn. w skrócie generują popyt na waluty obce. W ten sposób złoty systematycznie osłabia się i proces ten może trwać dalej. Wielu graczy czeka na korektę, która nie nadchodzi. Dodatkowo wzrostowy impet EUR/PLN wspierany jest przez wzrost kursu EUR/USD na rynkach światowych. Wydaje się, że w najbliższych dniach rynek walutowy może być bardzo zmienny. Dalsze osłabienie złotego jest bardzo prawdopodobne.