Invar & Biuro System to nieduża spółka informatyczna, zajmująca się także sprzedażą sprzętu biurowego. Firma jeszcze w ub.r. stała na krawędzi bankructwa. Udało jej się jednak (w kwietniu 2002 r.) zawrzeć układ z wierzycielami, a z niektórymi (m.in. z Kredyt Bankiem), także porozumienia regulujące warunki spłaty zadłużenia w kwartalnych ratach. I&B System, mimo trudnej sytuacji finansowej, rzetelnie wywiązuje się z tych warunków. W rezultacie, na początku września Kredyt Bank umorzył mu prawie 1,6 mln zł długu.

Łódzka spółka przez prawie półtora roku nie mogła jednak podpisać porozumienia z BPH PBK - największym wierzycielem. Bank nie chciał się zgodzić na zamianę długu na nowe akcje. Negocjacje zakończyły się we wrześniu. Dług został zredukowany z 9,1 mln zł do niespełna 6 mln zł płatnych w ratach, bez oprocentowania przez sześć kolejnych lat.

- Możemy teraz skupić się na działalności operacyjnej i korzystać z ożywienia na rynku - powiedział Henryk Kruszek, prezes I&B System. Spółka w ciągu dwóch ostatnich miesięcy podpisała serię kontraktów, których łączna wartość przekracza grubo 5 mln zł. - Uczestniczymy w kolejnych przetargach i mam nadzieję, że część z nich rozstrzygnie się na naszą korzyść - stwierdził prezes. Jak zapewnia, wszystkie realizowane umowy mają wysoką marżę. - Musimy wypracowywać zyski, żeby mieć środki na spłatę rat - mówił H. Kruszek. Część z podpisanych już umów będzie realizowana dopiero w przyszłym roku.

Prezes nie chciał zdradzić, jakimi wynikami zakończył się III kwartał. Z wcześniejszych deklaracji wynika jednak, że I&B System na koniec roku powinien wypracować dodatni wynik finansowy.