Okazuje się, że wzrost liczby nowych umów, a także składek, nie wynika tylko z obserwowanej ostatnio poprawy sytuacji w budownictwie, czy rosnącej liczby kredytów na cele mieszkaniowe, których zabezpieczeniem są takie polisy. Większą aktywność wykazują również sieci sprzedaży firm ubezpieczeniowych. Rośnie również grupa klientów, którzy chcą lepiej chronić swój majątek.
W I półroczu 2003 r. krajowe zakłady ubezpieczeń sprzedały 1,66 mln ubezpieczeń mieszkań i domków letniskowych - wynika z danych Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Oznacza to, że w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. ich liczba czynnych umów zwiększyła się o 26%. Towarzystwa zwiększyły swoje przychody w tym segmencie rynku o 44,2 mln zł, do 229,7 mln zł. Bardzo dobry okazał się II kwartał 2003 r. - od kwietnia do lipca saldo nowych umów wyniosło blisko 200 tys. sztuk, a przypis składki brutto wzrósł o 37 mln zł. Pierwsze trzy miesiące pod względem liczby wystawionych nowych polis też wypadły nieźle - sprzedaż zwiększyła się o blisko 144 tys. sztuk (wpływy były wyższe tylko o 7,1 mln zł). Choć w statystykach nadzoru nie został jeszcze ujęty III kwartał, który jest z reguły najlepszy w tym segmencie rynku (towarzystwa wystawiają wówczas blisko 27,8% polis i zbierają 33,4% składek), to wiadomo, że 2003 r. będzie pod każdym względem rekordowy.
Trwała tendencja
Wzrost liczby czynnych polis mieszkaniowych nie ma charakteru jednorazowego - na przykład związanego ze zwiększeniem się liczby przekazywanych do użytku lokali. Wprawdzie z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec września oddano 122,7 tysięcy mieszkań i domów, (o 96,2% więcej niż w analogicznym okresie 2002 r.), jest to jednak blisko trzykrotnie mniej niż wystawiono nowych polis. Budowlany boom jest przy tym pozorny. Z danych GUS wynika, że blisko trzy czwarte łącznej liczby nowych lokali oddali inwestorzy indywidualni (wzrost o 186,6%). Oczywiście w części spowodowany jest on zakupami nowych lokali mieszkalnych u deweloperów. Trzeba jednak pamiętać, że jest to także efekt zmiany przepisów, która w lipcu br. wymusiła rejestrację zamknięcia budów domów jednorodzinnych. Liczba Polaków, którzy faktycznie odebrali klucze do nowo wybudowanych własnych czterech kątów, jest na pewno dużo niższa.
To że liczba czynnych polis nie rośnie tylko i wyłącznie w związku z sytuacją na rynku budowlanym, przemawiają także inne dane. Ze wspomnianych wyżej statystyk nadzoru wynika, że o ile w 2001 r. krajowe zakłady ubezpieczeń wystawiły około 2,5 mln ubezpieczeń mieszkań i domków letniskowych, to rok później było to już blisko 2,74 mln sztuk (wcześniej urząd nadzoru nie prowadził takich zestawień). Wzrost liczby czynnych polis wyniósł 235,4 tysięcy. Z kolei GUS podaje, że w 2002 r. oddano łącznie (lokale spółdzielcze, wybudowane przez inwestorów indywidualnych, przeznaczone na sprzedaż lub wynajem oraz pozostałe) 97,6 tys. mieszkań i domów. Towarzystwom ubezpieczeniowym udało się więc dodatkowo objąć ochroną majątek blisko 140 tys. klientów.