Betacom to średniej wielkości informatyczna spółka, świadcząca usługi doradcze i projektowe. Specjalizuje się w systemach zarządzania wiedzą (e-learning, content management). Cześć przychodów zapewnia sprzedaż sprzętu komputerowego. Środki na dalszy rozwój (kilkanaście milionów złotych) chce pozyskać z giełdy. Prospekt trafił już do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

Betacom przeznaczy dodatkowe kapitały na rozwój produkcji oprogramowania na zamówienie, rozwiązań w zakresie zarządzania wiedzą i zasobami ludzkimi. - Cykl życia produktów informatycznych jest coraz krótszy. Chcąc być konkurencyjnymi, musimy stale rozszerzać naszą ofertę. Można to robić własnymi siłami bądź kupując gotowe systemy od firm zewnętrznych - powiedział Mirosław Załęski, prezes Betacomu. Spółka sprzedaje m.in. rozwiązania amerykańskiej firmy Saba Software, która jest światowym liderem systemów do zarządzania procesem kształcenia.

- Niektórzy nasi konkurenci chcieli takie rozwiązania przygotowywać samodzielnie. Część z nich już z tego zrezygnowała. Nasza taktyka wyboru sprawdzonego rozwiązania - lidera w tym segmencie, wysoko ocenianego przez niezależnych konsultantów (np. Gartner Group), okazała się skuteczniejsza - stwierdził prezes.

Strategia Betacomu zakłada stopniowe odchodzenie od sprzedaży sprzętu komputerowego. Jeszcze w ubiegłym roku z tego źródła pochodziło 30% przychodów. - Staramy się skupić na usługach. Ich udział w sprzedaży stale wzrasta - zapowiedział M. Załęski. Czynnik ten będzie miał wyraźne przełożenie na rentowność firmy. - Mamy wypełniony portfel zamówień na najbliższe miesiące. Jestem przekonany, że w przyszłości utrzymamy dynamikę rozwoju z ostatnich 3 lat - mówił prezes. W tym okresie sprzedaż wzrosła z 27,9 do 53,7 mln zł, a zysk netto z 550 tys. do 1,85 mln zł.