Reklama

Rosną deficyty funduszy emerytalnych

Dla przedsiębiorstw po obu stronach Atlantyku coraz większym obciążeniem są fundusze emerytalne. Szacuje się, że ich łączny deficyt w spółkach objętych indeksem S&P 500 wzrośnie w 2003 r. do 247 mld USD. Firmy działające na terenie Unii Europejskiej nie muszą na razie publikować tego rodzaju danych, ale gdy obowiązek ten zostanie wprowadzony za dwa lata, dojdzie zapewne do ujawnienia niedoborów sięgających 1 bln euro.

Publikacja: 31.10.2003 09:08

Chociaż trwająca trzy lata tendencja zniżkowa na rynku akcji dobiegła końca wiosną 2003 r., to jej skutki dla funduszy emerytalnych są wciąż bardzo dotkliwe. Tylko w ubiegłym roku różnica między ich zobowiązaniami a wartością aktywów wzrosła w skali światowej o około 2,5 bln USD.

Potrzebne duże

zastrzyki gotówki

W bardzo trudnym położeniu znalazły się przedsiębiorstwa, które posiadają fundusze zapewniające emerytury swym pracownikom. Według ekspertów Credit Suisse First Boston, 33-proc. spadek indeksu S&P 500 w latach 2001-2002 zmniejszył o ponad 200 mld USD wartość funduszy emerytalnych, które należą do spółek wchodzących w skład tego wskaźnika. Szacuje się, że mimo powrotu tendencji zwyżkowej na giełdy, ich tegoroczny deficyt wzrośnie o 10%, do 247 mld USD.

Zdarza się, że niedobory funduszy emerytalnych przekraczają wartość rynkową poszczególnych przedsiębiorstw. Według CSFB, w takiej sytuacji znalazły się Delta Air Lines, AMR - właściciel American Airlines, Goodyear oraz McDermott International.

Reklama
Reklama

Ograniczenie olbrzymich deficytów wymaga pokaźnych zastrzyków gotówki, co automatycznie zmniejsza środki na bieżącą działalność przedsiębiorstw oraz jej rozwój. Dlatego Izba Reprezentantów zaaprobowała projekt ustawy zezwalającej firmom na zmniejszenie w ciągu najbliższych dwóch lat wpłat do funduszy.

Mniejsze zyski i niższe ratingi

W jeszcze gorszej sytuacji znajduje się większość firm europejskich. Problem polega nie tylko na ogromnych deficytach, ale także na braku dokładnych danych o ich rozmiarach. Dopiero od 2005 r., wraz z wprowadzeniem w krajach UE międzynarodowych zasad rachunkowości, zobowiązania funduszy emerytalnych będą księgowane jako zadłużenie przedsiębiorstw. Według Morgan Stanley, dojdzie wówczas do ujawnienia niedoborów sięgających 1 bln euro.

I tu, podobnie jak za oceanem, firmy będą musiały wzmocnić fundusze emerytalne, ograniczając rozwój i rezygnując ze zwiększenia zatrudnienia. Korekta zapisów księgowych wpłynie też ujemnie na wyniki finansowe, zmniejszając zyski poszczególnych spółek. Innym efektem tej zmiany będzie bardziej krytyczna ocena wiarygodności kredytowej przedsiębiorstw przez agencje ratingowe. Przykładem takiego podejścia jest obniżenie w tym roku ratingu koncernu ThyssenKrupp.

Bodziec do efektywnego

inwestowania aktywów

Reklama
Reklama

Większa przejrzystość zapisów dotyczących funduszy emerytalnych zmusi dyrektorów europejskich firm do bardziej efektywnego inwestowania zgromadzonych tam aktywów, a to może poprawić wykorzystanie oszczędności w szerszej skali, przyśpieszając wzrost gospodarczy.

Na europejskie firmy wywierana jest silna presja, aby zwiększyły swój udział w systemie emerytalnym. Starzejące się społeczeństwo stwarza bowiem pod tym względem coraz większe obciążenia dla finansów publicznych, które bez wsparcia ze strony pracodawców oraz funduszy prywatnych nie będą w stanie pokryć rosnących świadczeń socjalnych. Według MFW, w połowie XXI wieku emerytury będą odpowiadać 114% produktu krajowego brutto Francji, 111% PKB Niemiec i 76% Włoch.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama