Zarząd kontynuuje restrukturyzację spółki. W celu ograniczenia kosztów zredukowano zatrudnienie i obniżono płace. Na koniec września lubelska firma zatrudniała 326 osób wobec 395 rok wcześniej. Spółka coraz częściej korzysta przy realizacji kontraktów z usług tańszych podwykonawców.
Mimo podjętych działań, firma miała w III kwartale 924 tys. zł straty netto. Narastająco po 9 miesiącach strata wzrosła już do 4,4 mln zł. Znacznie spadły obroty. - Jest to częściowo związane ze zmianą orientacji firmy z budownictwa mieszkaniowego na przemysłowe. Dzięki temu będziemy mogli realizować większe marże na kontraktach i minimalizować ryzyko operacyjne - tłumaczy Mariusz Zawisza, dyrektor finansowy Instalu Lublin. Zdaniem władz spółki, na pogorszenie wyników miała wpływ sytuacja w branży, która nie odczuła jeszcze ożywienia obserwowanego w przemyśle.
Instal Lublin ma również kłopoty z pozyskiwaniem zewnętrznego finansowania. - Spłaciliśmy większość kredytów i wąskim gardłem jest dla nas brak środków obrotowych - przyznaje M. Zawisza. Dodał, że zarząd spółki ma pomysły, które pomogą przezwyciężyć ten problem. Nie zdradził jednak, jakie.