W ostatnich dniach miała się wyjaśnić sprawa dokapitalizowania Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń (PTU). Wyjaśniła się, ale połowicznie. Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy wprawdzie podjęło po miesięcznej przerwie uchwałę o emisji od 3 do 32,5 mln akcji, ale nie wiadomo, kto i za ile obejmie papiery.
Akcjonariusze się
zastanawiają
Cena emisyjna wyniesie od 2 do 3 zł. Trzeba je opłacić gotówką. Nowe walory zostaną skierowane do dotychczasowych akcjonariuszy, potem, w razie braku zainteresowania, do nowych inwestorów. Próbowaliśmy sprawdzić, który ze współwłaścicieli PTU będzie chciał skorzystać z prawa poboru. Prawie wszystkie odpowiedzi były wymijające. - Dopiero co otrzymaliśmy pismo zarządu PTU w tej sprawie. Uczestnictwo grupy Ciech w podwyższeniu kapitału jest na etapie rozważań - powiedział nam Marek Klat, rzecznik grupy. Podobną informację podał Radosław Musiał z działu PR Matrix.pl. Z przedstawicielami firmy Investa nie udało się nam skontaktować, bo pod adresem wskazanym w księdze akcyjnej PTU, takiego podmiotu nie ma. Wszystkie podmioty obejmowały poprzednio udziały w PTU w zamian za aport. Jedynym akcjonariuszem, który podtrzymał wolę dokapitalizowania, jest Polskie Towarzystwo Reasekuracyjne, które deklarowało wcześniej, że wesprze PTU 10 mln zł w gotówce. - Nie zmieniliśmy zdania - potwierdził Krzysztof Jarmuszczak, prezes PTR.
Decyzja w połowie listopada