Jest to pierwsza inwestycja dokonana w Rosji przez zagraniczną firmę od aresztowania dziewięć dni wcześniej dyrektora generalnego Jukos Oil Michaiła Chodorkowskiego. Według dziennika "Financial Times", incydent ten nie wpłynął na warunki umowy, która ma być zawarta w najbliższy czwartek i sfinalizowana w styczniu. Na razie nie ujawniono jej wartości, ale przypuszcza się, że Deutsche Bank zapłaci za udział około 70 mln USD.

Przedstawiciele rosyjskiej jednostki Deutsche Banku oraz UFG uczestniczyli w niedawnym spotkaniu z prezydentem Władimirem Putinem, podczas którego starał się on rozwiać obawy zagranicznych inwestorów po gwałtownym spadku notowań na moskiewskiej giełdzie.

Porozumienie między obu instytucjami finansowymi przewiduje współdziałanie w operacjach na rynku akcji, obsłudze przedsiębiorstw oraz pracach badawczych. Rosyjski dom maklerski będzie kierowany przez dotychczasowy zarząd, do którego zostanie dokooptowany przedstawiciel Deutsche Banku.

UFG zatrudnia 217 osób i ma biura w Moskwie, Londynie i Nowym Jorku. W Rosji zajmuje piąte miejsce pod względem wielkości obrotów. W bieżącym roku, jako drugie biuro maklerskie z tego kraju, został członkiem London Stock Exchange, co dało mu prawo do bezpośredniego handlu ADR-ami rosyjskich spółek.

Kevin Parker, odpowiadający w Deutsche Bank za operacje na światowym rynku akcji, stwierdził, że niemiecki potentat chce prowadzić działalność w Rosji ze względu na duże możliwości rozwojowe tamtejszej gospodarki. Podjęta właśnie decyzja jest pierwszą zagraniczną inwestycją w rosyjskie biuro maklerskie od joint venture UBS z Brunswick Investment w 1997 r. oraz zakupu w rok później 60-proc. udziału w UCB Capital przez Robert Fleming.