Reklama

Lokomotywa światowego rozwoju

Chiny są ostatnio krytykowane za to, że ich tani eksport niszczy miejsca pracy w USA. Ale jednocześnie szybki rozwój chińskiej gospodarki okazuje się dobrodziejstwem dla wielu innych państw ze względu na olbrzymi import.

Publikacja: 04.11.2003 08:59

W pierwszych trzech kwartałach br. chińskie zakupy za granicą wzrosły o 41%. Wszystko wskazuje na to, że Chiny wyprzedzą w tym roku pod tym względem Japonię i staną się trzecim na świecie importerem po Stanach Zjednoczonych i Niemczech. Olbrzymi wzrost chińskiego importu jest jedną z przyczyn tegorocznej zwyżki cen surowców.

- Chiny stają się motorem światowego wzrostu. Wszyscy uważają USA za lokomotywę globalnej gospodarki, ale Chiny odgrywają już równie ważną rolę - powiedział agencji Bloomberga Donald H. Straszheim, były główny ekonomista Merrill Lynch, który teraz prowadzi własną firmę konsultingową w Santa Monica w Kalifornii. Chińska gospodarka, szósta pod względem wielkości na świecie, odnotuje w tym roku 8-proc. tempo wzrostu, a trzy razy większe niż średnia dla siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw z Grupy Siedmiu. PKB Chin wynosi 1,24 bln USD, co stanowi tylko trochę więcej niż jedna dziesiąta PKB Stanów Zjednoczonych, szacowanego na 11 bln USD i jedną trzecią wartości drugiego na świecie japońskiego produktu krajowego brutto.

Wszyscy korzystają

poza USA

Morgan Stanley obliczył, że w ub.r. chiński wzrost stanowił 17,5% globalnego wzrostu PKB. Rosnący udział Chin w rozwoju gospodarczym innych krajów nie dotyczy Stanów Zjednoczonych. Przeciwnie, oskarża się je tam o niszczenie miejsc pracy i odmawianie kupowania amerykańskiego eksportu. Podczas gdy chińska gospodarka kwitnie, w USA zlikwidowano 2,6 mln miejsc pracy od początku kadencji George?a W. Busha, z czego połowę już po zakończeniu w listopadzie 2001 r. ostatniej recesji. Sekretarz Handlu Don Evans w minionym tygodniu oskarżył Chiny o zamykanie rynku i zapowiedział, że tegoroczny deficyt USA w handlu z Chinami sięgnie rekordowego poziomu 130 mld USD. Coraz częściej amerykańscy kongresmeni domagają się nałożenia ceł na chiński eksport.

Reklama
Reklama

Największy partner

Unii Europejskiej

Chiny rzeczywiście mają olbrzymią nadwyżkę w handlu z USA, ale też coraz większy deficyt w obrotach z resztą świata. W ub.r. Chiny kupiły za granicą towary i usługi za 352 mld USD, a ich eksport miał wartość 388 mld USD. Nadwyżka w skali świata wyniosła więc 36 mld. Jeśli jednak odjąć od tego 103,2 mld nadwyżki z USA, to z resztą świata Chiny miały 67,2 mld USD deficytu.

W tym roku chińska nadwyżka zapewne zmniejszy się do 18 mld USD, przy 477 mld wydanych na import i 495 mld pozyskanych z eksportu. Po odjęciu nadwyżki w handlu z USA szacowanej na co najmniej 121 mld, chiński deficyt z resztą świata wyniesie 103 mld USD.

Do końca bieżącej dekady Chiny prawdopodobnie wyprzedzą USA i staną się największym partnerem handlowym Unii Europejskiej. W ub.r. wartość obrotów handlowych między Chinami i Unią wyniosła 115 mld euro (133 mld USD), a do 2010 r. ma sięgnąć 200 mld USD - wynika z najnowszych prognoz Komisji Europejskiej i chińskiego rządu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama