Dlaczego głosował Pan za przedłużeniem zwolnienia z podatku giełdowego?
Jestem za rozwiązaniami, które gwarantują neutralność podatkową. Uważam więc, że docelowo giełda powinna być opodatkowana tak, jak inne formy zarabiania pieniędzy. Protestuję natomiast przeciwko wprowadzaniu obciążenia teraz i w taki sposób. Podatek powinien pojawiać się stopniowo - zaczynając od niższych stawek - i z dużym, co najmniej rocznym wyprzedzeniem. Reguły gry powinny być jasne, znane zarówno inwestorom, jak i instytucjom rynku kapitałowego.
Jakie są, Pana zdaniem, szanse, że Senat odroczy wprowadzenie podatku giełdowego? A jeśli zagłosuje za przedłużeniem zwolnienia, jak zachowa się Sejm?
Trudno powiedzieć. Są pozytywne sygnały z Senatu. Nie zapomnijmy jednak, że jakiś czas temu o przedłużeniu zwolnienia do połowy roku mówiło się też w SLD i nic z tego nie wyszło. Jeśli Senat zagłosuje za przedłużeniem zwolnienia, byłbym spokojny - oznaczałoby to, że SLD zmienił w tej sprawie zdanie.
Jaki będzie efekt wprowadzenia podatku już w 2004 r.?