Rada Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) podjęła w ubiegłym tygodniu uchwałę, w której zwraca się do ministra rolnictwa Wojciecha Olejniczaka o powołanie zespołu organizacyjnego. Miałby się zająć tworzeniem takiego tuw-u. - Naszym zdaniem, system ubezpieczeń w rolnictwie nie jest w stanie dobrze funkcjonować wyłącznie w oparciu o towarzystwa komercyjne. Stąd propozycja stworzenia ogólnopolskiego towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych - powiedział nam Alfred Domagalski, przewodniczący rady. Zastrzegł jednak, że decyzja o powołaniu zespołu jest w kompetencji ministra rolnictwa. - Mam nadzieję, że spotkam się z ministrem w tej sprawie w przyszłym tygodniu i uda mi się go przekonać - dodał.
Rozruszać biznes
Segment ubezpieczeń rolnych od lat tkwi w stagnacji. W ub.r. ubezpieczyciele zebrali 344,4 mln zł składek z polis obowiązkowych (OC, ubezpieczenie budynków w gospodarstwie rolnym). Wpływy z ubezpieczeń dobrowolnych były znikome (36,5 mln zł), bo takie polisy wykupuje tylko kilka procent rolników. Zdaniem specjalistów, uprawy podstawowe, głównie zboża i ziemniaków są praktycznie nie ubezpieczane, dlatego w razie klęsk żywiołowych rolnicy tracą przeważnie całe plony. Nie ubezpieczają się, bo polisy są dla nich zbyt drogie, a dzięki członkostwu w tuw mogliby uzyskać korzystniejsze warunki.
Niewielki wkład
Rada ARiMR chciałaby, aby tuw powstało do maja przyszłego roku. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że kapitał początkowy (przy założeniu, że towarzystwo będzie starać się o licencję na wszystkie rodzaje ubezpieczeń majątkowych) powinien wynieść 13,5 mln zł. Fundusz założycielski miałby wynieść około 1 mln zł. Według A. Domagalskiego, do grupy założycieli mogłyby dołączyć Agencja Nieruchomości Rolnych, Agencja Rynku Rolnego oraz zakłady przetwórstwa spożywczego.