Zmienność rynku spada. Wskaźnik ATR (z 14 sesji) nie dał rady wybić się ponad szczyt z pierwszej połowy września i po krótkiej konsolidacji zmienił trend na spadkowy. Grozi nam marazm. Tak jak latem tego roku zaskoczeniem był nie tyle sam wzrost notowań, co jego skala, tak teraz niespodzianką nie będzie kierunek trendu, ale bardzo wąski zakres zmian cen. Przebieg wtorkowej sesji pokazuje, że trudno będzie o wzrost ponad 1600 pkt, wczorajsze notowania podkreślają znaczenie 1550 pkt jako ważnego poziomu wsparcia. Bardziej prawdopodobnym rozwiązaniem tego pata jest wybicie górą. Pod koniec października trend krótkoterminowy zmienił się na wzrostowy. Zgodnie z tą tendencją rynek powinien podążać w kierunku 1700 punktów, gdzie znajduje się górne ograniczenie średnioterminowej konsolidacji. Choć skala wtorkowego spadku (2,2%) była znaczna, to jednak nie przesądza o zakończeniu wzrostu. Wczorajsze zamknięcie wypada ponad 30 punktów powyżej miejsca, skąd rynek rozpoczął w zeszłym tygodniu zwyżkę.

Dość dużą trudność nastręcza wskazania lidera, który mógłby pociągnąć WIG20 w kierunku 1700 punktów. Październikową zwyżkę napędzały PKN i KGHM, które dzięki wzrostowi kursów znalazły się w pierwszej trójce rankingu WIG20. Jednak we wtorek na rynku akcji KGHM mieliśmy małe tąpnięcie (kurs spadł 6,4%, najwięcej od lipca zeszłego roku), co stawia pod znakiem zapytania kontynuację wzrostów na rynku tych akcji. Sytuacja techniczna PKN nie budzi w tej chwili większych obaw, ale płocki koncern może nie "udźwignąć" odpowiedzialności za cały rynek.

Wykres tygodniowy WIG20 pokazuje, że kierunek wybicia z trwającej od początek września konsolidacji będzie miał kluczowe znaczenie dla kierunku trendu w najbliższych miesiącach. Wybicie ponad 1700 punktów spowoduje, że na rynku wybuchnie kolejna fala hossy. Wybicie z konsolidacji w dół postawi pod znakiem zapytania kontynuację długoterminowej tendencji wzrostowej. Spadek poniżej szczytu ze stycznia 2002 roku oraz przyspieszonej linii trendu w najlepszym wypadku zapoczątkują głęboką korektę obecnej zwyżki.