Aktywnie lobbował Pan za odroczeniem podatku od zysków z giełdy. Dlaczego ostatecznie wstrzymał się Pan od głosu w tej sprawie-
To nie jest takie dziwne. Dwukrotnie z mojej inicjatywy na posiedzeniu Komisji zgłaszano poprawki, parokrotnie byłem inicjatorem dyskusji na ten temat. Dałem wyraźny sygnał, że podatek powinien być odroczony. Postanowiłem jednak być neutralny, gdyż doszedłem do wniosku, że mój głos i tak niczego nie zmieni.
Znał Pan z góry wynik głosowania-
Tak, spodziewałem się takiego wyniku. Przeważyła argumentacja całościowa i głosy, że inwestorzy odczują ten podatek dopiero za rok.
Przewodniczący Komisji Gospodarki i Finansów Publicznych Jerzy Markowski przekonywał mnie wcześniej, że stanowisko Komisji jest decydujące. A jak się wczoraj okazało, sam głosował za odrzuceniem poprawki.