Reklama

Betacom rośnie szybciej niż rynek

Z Mirosławem Załęskim, prezesem Betacomu, rozmawia Dariusz Wolak

Publikacja: 07.11.2003 08:54

Dlaczego Betacom zdecydował się zadebiutować na giełdzie-

Ostatnie trzy lata bardzo dynamicznie się rozwijaliśmy. Aby utrzymać tempo wzrostu potrzebujemy dodatkowych środków finansowych. Nasza strategia zakłada koncentrację na usługach, gdzie nasza wartość dodana jest bardzo duża. Projekty takie trwają wiele miesięcy. Żeby móc je finansować, potrzebujemy większych środków obrotowych.

Pieniądze można pozyskać np. z banków...

Jesteśmy firmą usługową i naszym najcenniejszym majątkiem są pracownicy. Nie są to aktywa, które można zastawić w banku. Aby być firmą efektywną, musimy dbać o rotację zapasów, materiałów. Bank nie ma na czym ustanowić zabezpieczenia. Nasze możliwości zapożyczania się w instytucjach finansowych są zatem mocno ograniczone. Dlatego potrzebujemy nowego źródła kapitału. Takim jest GPW.

Czy kilkanaście milionów złotych, które Betacom chce zebrać ze sprzedaży akcji, wystarczą do zrealizowania wszystkich celów inwestycyjnych- To nie jest duża kwota.

Reklama
Reklama

Od początku działalności, tj. od 1995 r. funkcjonujemy i rozwijamy się przy niewielkich zasobach kapitałowych. To pokazuje, że potrafimy efektywnie gospodarować kapitałem, który posiadamy. Nowe projekty, które chcemy realizować, wymagają kilkunastu milionów złotych. Jeśli będziemy potrzebowali większych pieniędzy, skorzystamy także z kredytu bankowego i kupieckiego.

Jakie są główne cele inwestycyjne"

Specjalizujemy się w systemach zarządzania wiedzą. Napisaliśmy polską wersję oprogramowania firmy Saba Software, która przez wielu niezależnych ekspertów uważana jest za lidera w tym segmencie rynku. Chcemy być największą firmą w Polsce, oferującą tego typu rozwiązania.

Firma stawia na rozwój organiczny, czy myśli także o akwizycjach"

Jest to jeden ze scenariuszy, który bierzemy pod uwagę. Rozmawiamy wstępnie z kilkoma podmiotami. Na naszym rynku działają firmy z ciekawymi produktami, które mogłyby uzupełnić naszą ofertę.

Rozumiem, że w grę wchodzą powiązania kapitałowe"

Reklama
Reklama

Tak. Zakładamy, że 25-40% środków z emisji przeznaczymy właśnie na ten cel.

Kiedy poznamy szczegóły akwizycji" Przed emisją`

Rozmowy mają wstępny charakter i nie możemy jeszcze ujawniać żadnych szczegółów.

Ile firm chce przejąć BetacomE

Myślę, że maksymalnie będą to dwie akwizycje.

Jak wygląda baza klientów Betacomu- Czy jest ona zdywersyfikowana, czy też firma jest uzależniona od jednego bądź kilku dużych zleceniodawców-

Reklama
Reklama

Realizujemy kontrakty średniej wielkości, stąd liczba klientów jest bardzo duża, przekracza już kilkaset podmiotów. Z reguły, jeśli wejdziemy do firmy z jednym produktem, później sprzedajemy także uzupełniające rozwiązania. W rezultacie współpraca z kontrahentem jest wieloletnia.

Jaką część sprzedaży stanowią wieloletnie kontrakty, które zapewniają spółce stałe, powtarzalne źródło przychodów w kolejnych latach"

Myślę, że około 70% sprzedaży generują stali klienci.

Betacom działa w niszy rynkowej. Czy jest ona wystarczająca, czy też spółka planuje ekspansję w nowych obszarach rynku"

Chcąc być konkurencyjnym i efektywnym, nie można oferować zbyt wielu produktów, ale trzeba koncentrować się na kilku wybranych. Obecnie nie planujemy rozszerzania oferty. Systemy zarządzania wiedzą są nowością na rynku i jeszcze przez kilka najbliższych lat chcemy koncentrować się właśnie na tym segmencie.

Reklama
Reklama

W poprzednim roku obrachunkowym, który zakończył się 31 marca br., sprzedaż Betacomu wyniosła 53,7 mln zł, a zysk 1,8 mln zł. Jak wyglądają prognozy na kolejne lata"

Powinniśmy w tym roku przekroczyć poziom 70 mln zł przychodów. Zysk będzie rósł szybciej niż sprzedaż. Jeśli uda się nam pozyskać środki z emisji, tempo wzrostu powinno zostać utrzymane także w kolejnych latach.

Kiedy spółka przekroczy próg 100 mln zł przychodów"

Myślę, że potrzeba nam na to dwóch lat.

Jak będzie wtedy wyglądał wynik netto`

Reklama
Reklama

Rentowność powinna przekroczyć poziom 5%.Kto obecnie jest właścicielem Betacomu-

Firma należy do osób fizycznych - pięciu członków zarządu i jeszcze dwóch pracowników. Do tego dochodzą dwie osoby z zewnątrz, które są obecne w akcjonariacie przez specjalnie powołany do tego fundusz inwestycyjny.

Spółka mówi o kolejnej emisji, która jest planowana na koniec 2005 r. Po co spółce dalsze środki-

Jeżeli będziemy się rozwijać w dotychczasowym tempie, to już za dwa lata będziemy w stanie realizować wielomilionowe kontrakty, do których potrzebne są duże środki obrotowe. Emisja nie jest przesądzona, ale jeżeli odniesiemy sukces, jest prawdopodobna.

Jak spółka chce zachęcić inwestorów finansowych do kupna akcji" Oferta nie jest duża.

Reklama
Reklama

Rynek informatyczny rośnie w dużo wolniejszym tempie niż jeszcze kilka lat temu. Duże firmy, ze względu na swoją masę, nie mogą już tak dynamicznie zwiększać sprzedaży. My zaczynamy z poziomu 50 mln zł i jest nam dużo łatwiej zdobywać dodatkowe udziały w rynku. Dla akcjonariuszy oznacza to dużo większą stopę zwrotu z inwestycji.

Czy Betacom będzie wypłacał dywidendę"

Jeszcze nigdy nie dzieliliśmy zysku i w najbliższych latach nie zamierzamy tego robić. Potrzebujemy środków na rozwój i nie możemy pozwolić sobie na ich rozdawanie.

Spółka chce sprzedać 450 tys. akcji. Jak będzie wyglądał podział na transze"

Nie jest jeszcze dokonany.

Silne strony i szanse:

? wysokie kompetencje technologiczne potwierdzone certyfikatami,

? przejrzysty, uzależniony od wyników finansowych system motywacyjny dla pracowników wszystkich szczebli,

? stabilny personel,

? jasna struktura organizacyjna firmy, sprzyjająca reagowaniu na zmiany w otoczeniu,

? specjalizacja poszczególnych działów (centra kompetencyjne i dział handlowy podzielony na sektory),

? ustalona strategia marketingowa,

? wspomaganie działalności biznesowej sprawdzonymi narzędziami informatycznymi,

? wprowadzenie do oferty nowych, wysokomarżowych produktów,

? inwestycje w rozwój nowych produktów,

? inwestycje w inne wyspecjalizowane podmioty oferujące niszowe rozwiązania,

? zwiększenie majątku obrotowego.

Słabe strony i zagrożenia:

? uzależnienie sukcesu firmy od zdolności i umiejętności poszczególnych pracowników,

? mało zróżnicowane formy promocji,

? prowadzenie działalności tylko na rynku krajowym,

? ryzyko mocniejszego wejścia konkurencji w niszę rynkową, w której działa Betacom,

? płytki rynek na systemy oferowane przez spółkę,

? sezonowość przychodów,

? słabo rozpoznawalna marka dla inwestorów, którzy nie są blisko związani z branżą informatyczną.

Betacom powstał w 1995 roku. Założycielami spółki są: Robert Fręchowicz, Jarosław Gutkiewicz i Mirosław Załęski, którzy do dzisiaj zarządzają firmą. Właścicielami spółki jest osiem osób fizycznych. Największy udziałowiec dysponuje 30-proc. pakietem.

Już w 1996 r. firma zanotowała 15 mln zł obrotu i znalazła się wśród 100 największych firm informatycznych na polskim rynku (wg raportu ComputerWorldu za rok 1996). W 1999 r. Betacom zmienił strategię, odchodząc od działalności produkcyjno-dystrybucyjnej na rzecz dostaw sprzętu renomowanych producentów oraz usług integracyjnych o dużej wartości dodanej.

W 2000 r. integrator przekształcił się w spółkę akcyjną.

Betacom zajmuje się doradztwem, projektowaniem i wdrażaniem rozwiązań informatycznych oraz integracją systemów komputerowych. Firma znajduje się wśród 20 największych integratorów na polskim rynku. Specjalizuje się w systemach zarządzania wiedzą, służy także doradztwem w zakresie bezpieczeństwa danych. Spółka zatrudnia ponad 60 pracowników. W ub.r. Betacom zarobił netto 1,8 mln zł. Wynik za poprzednie lata nie został ujawniony.

Emisja na rozwój produktów

Betacom planuje wyemitować 450 tys. akcji serii E w podziale na transze dla inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Prospekt został już złktóre przeznaczy na rozwój produktów: rozwiązań w zakresie zarządzania wiedzą i zasobami ludzkimi.

Obecnie kapitał spółki dzieli się na 1,4 mln akcji, które dają tyle samo głosów na walnym zgromadzeniu. Oprócz oferty dla zewnętrznych inwestorów, Betacom wyemituje, w ramach programu motywacyjnego, 70 tys. akcji serii F oraz 100 tys. papierów serii G, które obejmą członkowie zarządu. Ich nabywcy nie będą mogli ich sprzedać przez najbliższe dwa lata. Nowi inwestorzy będą mieć około 25-proc. udział w kapitale.

Cena emisyjna zostanie ustalona na podstawie book-buildingu i przedstawiona na kilka dni przed rozpoczęciem subskrypcji. Betacom chciałby przeprowadzić ofertę pod koniec bieżącego roku źlub na początku 2004 r. Emisję organizował będzie Dom Maklerski Banku Handlowego.

Plany giełdowe Betacomu

? październik 2003 r.

- prospekt w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd

? listopad/grudzień 2003 r. - możliwa

decyzja o upublicznieniu spółki

? grudzień 2003 r.,/

/styczeń-luty 2004 r.

- publiczna

subskrypcja akcji

? I kwartał 2004 r.

- debiut giełdowy

Michał Janik,

Bankowy Dom

Maklerski

PKO BP:

Firmy takie jak Betacom mają duże szanse na sprzedaż akcji inwestorom i debiut giełdowy. W tym przypadku wielkość emisji nie jest duża. Nie oznacza to, że akcjami nie będą się interesowali duzi inwestorzy finansowi. Spółka musi jednak dynamicznie się rozwijać i mieć przed sobą ciekawe perspektywy. Wzrost, który będzie poparty dobrymi wynikami, to gwarancja sukcesu. W przeciwnym razie, nawet jeśli firmie uda się wejść na giełdę, stanie się outsiderem rynku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama