Po przyjęciu dwa tygodnie temu ustaw podatkowych przez posłów okazało się, że nowelizacja ustawy o PIT może być niezgodna z konstytucją. Znalazł się tam zapis, że według 19-proc. stawki podatku dochodowego rozliczać się będą mogły tylko te firmy, które zadeklarują taką chęć do 20 stycznia przyszłego roku. Firmy powstałe po tej dacie możliwości takiej by nie miały. Alarm podniosły organizacje pracodawców i zaapelowały do senatorów o poprawienie tego błędu, bo w przeciwnym razie cała ustawa mogłaby zostać zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Na szczęście Senat przyjął poprawkę, w myśl której właściciele nowo zakładanych firm będą składać wspomnianą wyżej deklarację w dniu rejestracji przedsiębiorstwa albo najpóźniej w dniu osiągnięcia przez nowo założoną firmę pierwszego przychodu.
Senatorowie nie zmienili natomiast zasady, że na liniową stawkę nie będą mogli przejść tzw. samozatrudniający się. Ograniczenie dotyczy osób, które jako właściciele firm zechcą świadczyć swoim byłym pracodawcom takie same usługi, jakie wykonywali w ramach umowy o pracę.
Ponadto Senat odrzucił wszystkie poprawki zmierzające do przywrócenia ulg edukacyjnych. Zmiany wprowadzono jedynie w limicie darowizn na cele kultu religijnego. Senat ustalił limit na 350 zł, a Sejm wcześniej przyjął, że będzie to 10% rocznego dochodu. Nie zyskały akceptacji senatorów poprawki dotyczące wprowadzenia tzw. degresywnej kwoty wolnej od podatku, która zakładała, że najmniej zarabiający nie płaciliby podatku wcale, a zarabiający więcej musieliby pogodzić się z utratą kwoty wolnej.
Przyjętymi przez Senat poprawkami do ustaw o PIT, CIT i podatku ryczałtowym zajmie się ponownie Sejm. Aby nowe prawo mogło obowiązywać od początku 2004 roku, musi zostać jeszcze podpisane przez prezydenta, a następnie ogłoszone w Dzienniku Ustaw do końca listopada.