Aktywność inwestorów pozostawiała wiele do życzenia. Obroty zaledwie przekroczyły 200 mln zł. W centrum uwagi pozostawały akcje Telekomunikacji. Jednak właściciela zmieniło tylko niecałe 1,2 mln papierów, czyli o ponad połowę mniej niż na poprzedniej sesji. Kurs zniżkował o 1,04%, do 14,25 zł. Aktywnie handlowano też akcjami Pekao - obrót wyniósł ponad 30 mln zł. Straciły 1,3% i kosztowały 113 zł. To w ogóle nie był udany dzień dla banków. Po ok. 1,5% w dół poszły też kursy BRE i BZ WBK. Dekoniunkturze oparł się tylko BPH PBK. Nie ma się czemu dziwić, jeśli wziąć pod uwagę skromne zyski banków. W gronie największych firm najwięcej stracił Orbis - aż 3,3% (26,2 zł).

Znacznym wahaniom podlegały kursy mniejszych spółek. Blisko 32%, do 1,75 zł, wzrósł BICK. Wolumen obrotu tymi akcjami był największy od 2 lat - ponad 80 tys. sztuk. Firma w III kwartale znacznie ograniczyła straty, co zostało odczytane jako pozytywny znak na przyszłość. Inwestorzy nadal pozbywali się papierów Hoopa. Kurs zniżkował siódmy raz z rzędu, w piątek o 5,56%, do 18,7 zł. To najniższa cena od debiutu. W sumie od maksimum zanotowanego 3 miesiące temu strata wynosi blisko 50%. Nieudanie tydzień zakończyli akcjonariusze Jelfy. Po 3,7-proc. przecenie jej papiery kosztowały najmniej od połowy sierpnia - 49,3 zł. Rynek źle odebrał znaczny spadek zysków i obniżkę przychodów ze sprzedaży w III kwartale w porównaniu z tym samym okresem 2002 r. Dużym zainteresowaniem cieszyły się papiery TIM. Jego akcje nie były tak drogie od połowy 2001 r. W piątek zyskały prawie 9% i zostały wycenione na 1,22 zł. Rynek nadal dyskontuje skokowy wzrost zysków w III kwartale.