Zysk netto UBS wyniósł w ostatnim kwartale 1,67 mld franków szwajcarskich (1,22 mld USD) i był aż o 78% wyższy niż w takim samym okresie ub.r. Wynik okazał się lepszy od prognoz analityków, którzy spodziewali się, że bank zarobi ok. 1,4 mld franków. UBS w ostatnich trzech miesiącach zanotował największy w historii napływ nowych funduszy od najzamożniejszych klientów, którzy korzystają z oferowanych przez tę instytucję kompleksowych usług finansowych, czyli tzw. private bankingu.
To właśnie private banking przyczynił się w największym stopniu do ponad 70-proc. wzrostu zysku. Klienci ulokowali w firmie aż 9,4 mld franków nowych środków, a zysk przed opodatkowaniem z tej działalności wzrósł o 15%, do 1,24 mld franków. Od 2001 r. UBS podwoił liczbę biur oferujących usługi z zakresu private bankingu. Otworzył m.in. nowe placówki w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Francji i Wielkiej Brytanii.
Bankowi dobrze wiodło się także w innych segmentach. Np. w bankowości inwestycyjnej i działalności maklerskiej odnotował zysk brutto w wysokości 965 mln franków, a pomógł w tym 30--proc. wzrost wpływów z handlu obligacjami. Szwajcarski bank gwarantował w III kwartale emisje akcji i obligacji zamiennych, wycenione na 5,64 mld USD, wobec ofert wartych 3,81 mld USD rok wcześniej.
Warto zwrócić uwagę, że od 1998 r. UBS zanotował tylko jeden kwartał na minusie, co wyraźnie wyróżnia go na tle największych konkurentów, takich jak Deutsche Bank czy Credit Suisse, którzy znacznie silniej odczuli rynkową dekoniunkturę w ostatnich latach.