- To był wyjątkowo udany kwartał. Udało nam się pogodzić dynamiczny rozwój z imponującymi rezultatami finansowymi - skomentował Bogusław Kułakowski, prezes zarządu PTC. Na koniec września firma miała 5,8 mln klientów (wzrost o ok. 28% w porównaniu z analogicznym okresem ub.r.). Pozwoliło jej to umocnić się na pozycji lidera z 35,7--proc. udziałem w rynku użytkowników telefonii komórkowej. Efektem powiększenia bazy abonenckiej była poprawa przychodów ze sprzedaży (+12,2% w stosunku do III kwartału 2002 r.) do 1 476 mln zł.
Coraz istotniejszym źródłem stają się wpływy z tytułu umowy o wzajemnych rozliczeniach ruchu wiadomości tekstowych z pozostałymi operatorami. W III kw. wyniosły one przeszło 30 mln zł. PTC trzymała jednocześnie w ryzach koszty sprzedaży (spadek o 2,6%). EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) wyniosła 662 mln zł, a marża EBITDA 44,8%. - Nie jest naszym celem strategicznym utrzymanie tak wysokiej marży EBITDA w następnych kwartałach - powiedział John Eastick, dyrektor finansowy PTC.
Zysk netto był prawie dwukrotnie wyższy niż rok wcześniej (134 mln zł). Spółka zapowiada dalsze powiększanie bazy abonenckiej, przy jednoczesnym utrzymaniu pozycji lidera w telefonii komórkowej. Struktura zadłużenia, jest, zdaniem władz spółki, już bezpieczna.