Jako pierwsze z tanią ofertą wystartować miały linie GetJet, należące do katowickiej firmy Silesian Air. Jej udziałowcem (mniejszościowym) jest m.in. Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze, zarządzające katowickim portem.
GetJet zawodzi-
Przedstawiciele przewoźnika zapewniają, że chcieliby rozpocząć świadczenie usług w tym roku. Na razie jednak powołują się na "bariery formalne" - firma czeka na pozwolenia Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Dokumenty złożyła w lipcu. GTL jest rozczarowane przeciągającymi się procedurami. - Jak dotąd żadna z deklaracji GetJet nie została zrealizowana, a proces przygotowań zdaje się być prowadzony jakby w konspiracji. Liczymy, że sytuacja się wyjaśni. Na razie GetJet pozostaje w tyle wobec innych przewoźników - ocenił Marek Mutke, prezes GTL. GetJet myśli o uruchomieniu połączeń z Londynem, Rzymem i Paryżem.
Air Polonia i węgierskie linie
Od 1 grudnia z katowickiego lotniska korzystać będzie najprawdopodobniej Air Polonia. Obsługiwać będzie rejsy z Katowic do Kolonii w Niemczech - najpierw trzy razy w tygodniu, a od wiosny codziennie. Połączenia z Katowic do Londynu, Paryża i Rzymu chciałyby uruchomić także węgierskie linie WizzAir. Są zainteresowane również portem w Gdańsku. Zamierzają wejść na inne rynki po rozszerzeniu Unii Europejskiej. Umowę z władzami katowickiego lotniska mogą podpisać jeszcze w tym miesiącu.