W stosunku do euro dolar spadł w piątek w Londynie do 1,1771 USD, a w całym minionym tygodniu stracił do wspólnej waluty ponad 2%. Od początku roku euro umocniło się do dolara o 12%. - Obserwujemy dalsze słabnięcie dolara. Spodziewam się nadmiernej podaży dolarów przez najbliższy rok lub dwa lata - powiedział w wywiadzie telewizyjnym dla Bloomberg News Cees Maas, dyrektor finansowy ING Groep.
Wzrost PKB umocnił euro
Produkt krajowy brutto w strefie euro wzrósł w III kwartale o 0,4%, po spadku w poprzednich trzech miesiącach. Deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych zwiększył się we wrześniu po raz pierwszy od marca, z czego wynika, że trzeba było sprzedać więcej dolarów, by zapłacić za rosnący import. Imponujące tempo wzrostu amerykańskiej gospodarki w III kw. - 7,2% - było spowodowane przede wszystkim wydatkami zarówno tamtejszych konsumentów, jak i spółek. W październiku sprzedaż detaliczna w USA już spadła o 0,3%, o czym poinformował w piątek Departament Handlu. O ile jednak ożywienie amerykańskiej gospodarki zostało już uwzględnione w cenie dolara, to dane makroekonomiczne, nadchodzące w minionym tygodniu z Europy, okazały się nadspodziewanie dobre, co umocniło kurs euro.
Dolar osłabł w minionym tygodniu wobec 14 z 16 głównych walut, w tym wobec brytyjskiego funta i australijskiego dolara. Banki centralne obu tych krajów podniosły ostatnio stopy procentowe. Przedstawiciele Fed zapowiadają, że w USA rekordowo niskie stopy będą utrzymane co najmniej do marca.
Japonia broni dolara