Reklama

Dolar coraz słabszy

Dolar ponownie osłabł w piątek wobec euro, a w całym minionym tygodniu spadek jego kursu był największy od pół roku. Spowodowały to informacje o wzroście gospodarczym w Europie i powiększeniu deficytu handlowego w USA.

Publikacja: 15.11.2003 08:50

W stosunku do euro dolar spadł w piątek w Londynie do 1,1771 USD, a w całym minionym tygodniu stracił do wspólnej waluty ponad 2%. Od początku roku euro umocniło się do dolara o 12%. - Obserwujemy dalsze słabnięcie dolara. Spodziewam się nadmiernej podaży dolarów przez najbliższy rok lub dwa lata - powiedział w wywiadzie telewizyjnym dla Bloomberg News Cees Maas, dyrektor finansowy ING Groep.

Wzrost PKB umocnił euro

Produkt krajowy brutto w strefie euro wzrósł w III kwartale o 0,4%, po spadku w poprzednich trzech miesiącach. Deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych zwiększył się we wrześniu po raz pierwszy od marca, z czego wynika, że trzeba było sprzedać więcej dolarów, by zapłacić za rosnący import. Imponujące tempo wzrostu amerykańskiej gospodarki w III kw. - 7,2% - było spowodowane przede wszystkim wydatkami zarówno tamtejszych konsumentów, jak i spółek. W październiku sprzedaż detaliczna w USA już spadła o 0,3%, o czym poinformował w piątek Departament Handlu. O ile jednak ożywienie amerykańskiej gospodarki zostało już uwzględnione w cenie dolara, to dane makroekonomiczne, nadchodzące w minionym tygodniu z Europy, okazały się nadspodziewanie dobre, co umocniło kurs euro.

Dolar osłabł w minionym tygodniu wobec 14 z 16 głównych walut, w tym wobec brytyjskiego funta i australijskiego dolara. Banki centralne obu tych krajów podniosły ostatnio stopy procentowe. Przedstawiciele Fed zapowiadają, że w USA rekordowo niskie stopy będą utrzymane co najmniej do marca.

Japonia broni dolara

Reklama
Reklama

Połączenie kilku ważnych czynników powoduje obecną słabość dolara. Są to nieco gorsze ostatnio dane makroekonomiczne napływające z USA: różnice w stopach procentowych, deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych, a także sytuacja geopolityczna, a więc mnożące się ataki na żołnierzy koalicji w Iraku i zamachy terrorystyczne w innych krajach. - Nie sądzę, by przy takim deficycie i tak niskich stopach udało się przyciągnąć kapitał potrzebny do stabilizacji dolara - powiedział agencji Bloomberg News Steve Barrow, strateg walutowy z Bear Stearns. Uważa on, że w najbliższych 12 miesiącach kurs dolara może spaść do 1,30 za euro i 95 jenów.

Tak silny jen absolutnie nie odpowiada japońskim eksporterom, a głównie dzięki ich działalności PKB Japonii wzrósł w III kw. o 0,6%, czyli dwa razy bardziej, niż prognozowali ekonomiści. Bank centralny Japonii od stycznia do października sprzedał 16,2 bln jenów (149,8 mld USD) i gotów jest w każdej chwili ponownie interweniować w ten sposób na rynku walutowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama