Od końca października WIG20 konsoliduje się w wąskim przedziale pomiędzy wsparciem na poziomie długiej białej świecy z 28 października, a oporem na poziomie połowy i górnej granicy czarnego korpusu z 21 października. Ostatnie sesje niczego tu nie zmieniły. Konsolidacja nie mówi nic na temat kierunku przyszłego trendu. Wprawdzie czasem pojawiają się jakieś formacje świecowe, jak na przykład długi czarny korpus ze środy, zakrywający poniedziałkową białą świeczkę, ale w trendzie horyzontalnym nie ma to żadnego znaczenia. Trudno też powiedzieć, kiedy obecny marazm ustąpi miejsca bardziej zdecydowanym ruchom.
Obraz rynku stanie się trochę wyraźniejszy, jeśli weźmiemy pod uwagę okres od początku września. Widać tu powszechnie omawianą formację trójkąta. Znaczy ona po prostu tyle, że po silnym rozchwianiu, indeks stopniowo się uspokaja. Amplituda wahań zmniejsza się, podobnie jak obroty. Wahania w ramach trójkąta są też coraz mniej dynamiczne, czego najlepszym przykładem jest trwająca od dwóch tygodni konsolidacja. Można to nazwać nakręcaniem sprężyny, kumulowaniem energii przed kolejnym większym ruchem. Pytanie tylko w którą stronę ten ruch nastąpi.
Teoretycznie trójkąt zapowiada kontynuację poprzedzającego go trendu, w tym przypadku wiosenno-letniej hossy. Tak zwany zdrowy rozsądek podpowiada to samo: skoro po tak silnym wzroście nie nastąpił (przynajmniej na razie) krach, a indeks od dwóch i pół miesiąca konsoliduje się niedużo poniżej szczytu, to znaczy, że rynek jest silny, a kontynuacja wzrostu wydaje się najbardziej prawdopodobnym wariantem.
Minimalny zasięg spodziewanej zwyżki powinien być porównywalny z szerokością trójkąta. W obecnej sytuacji oznacza to ruch do ok. 1950 pkt. To samo wynika z teorii Elliotta, według której można spodziewać się jeszcze jednej, piątej fali wzrostowej w ramach hossy trwającej od października 2002 r. Optymistyczna wizja przyszłości zostanie zakwestionowana, jeśli WIG20 przełamie linię trendu wzrostowego, biegnącą przez dołki z 30 kwietnia, 2 lipca i 28 października na wykresie w skali arytmetycznej.