W ubiegły piątek, członek rady Europejskiego Banku Centralnego (ECB), Gertrude Tumpel-Gugerell powiedziała, że zbyt szybkie przyjęcie euro mogłoby zaszkodzić gospodarkom państw, które w maju przyszłego roku staną się członkami Unii Eyropejskiej. Dodała również, że dłuższy pobyt w systemie kursowym ERM-2, może pozwolić na większą synchronizację gospodarek krajów akcesyjnych ze strefą euro.
Wypowiadając się na temat ERM-2, Balcerowicz stwierdził: "Jeszcze nie podjęto ostatecznych decyzji, ale nie widzę ekonomicznych przesłanek, aby (do oceny stabilności kursowej) użyć wąskiego pasma dopuszczalnych wahań".
Prezes NBP wyraził również zaniepokojenie osłabieniem pozycji paktu stabilizacyjnego, który zobowiązuje kraje UE do ograniczenie deficytu budżetowego poniżej trzech procent PKB. Zasadę tą złamały między innymi rządy dwóch największych gospodarek strefy euro - Niemiec i Francji.
"Niepokojące jest to, że cześć państw słabo wywiązuje się ze zobowiązań wobec paktu stabilizacyjnego" - stwierdził, dodając, że warunki paktu powinny być raczej wzmocnione, a nie osłabione.
"To leżałoby w interesie krajów akcesyjnych" - uważa Balcerowicz.