Telmax chce sprzedać 250 tys. walorów i pozyskać ok. 10 mln zł. Nowe akcje będą stanowiły około 25% kapitału spółki. - Zapisy będą przyjmowane w grudniu - poinformował Maciej Lasota, wiceprezes przedsiębiorstwa. Możliwe są dwa scenariusze: albo oferta trafi w ręce kilku inwestorów finansowych, albo w całości obejmie ją inwestor branżowy. - Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta - stwierdził M. Lasota. Akcjonariuszami Telmaksu (oprócz założycieli, którzy cały czas kierują firmą) są m.in. grupa CA IB i OFE Dom. Łącznie mają około 40% kapitału. Jeśli podmioty te wzięłyby udział w podwyższeniu kapitału, przejęłyby kontrolę nad Telmaksem.

W drugim scenariuszu wejście inwestora branżowego nastąpiłoby jeszcze w tym roku. Niewykluczone że zbiegłoby się to w czasie ze sprzedażą akcji przez instytucje finansowe. - Rozmawiamy z kilkoma podmiotami, które chcą kupić nasze papiery. Nie mogę zdradzić ich nazw - przyznał wiceprezes Telmaksu. Jednym z kandydatów jest Spin, podmiot zależny Prokomu.

Przedstawiciele spółki są spokojni o powodzenie oferty. - Podpisaliśmy w ostatnim czasie kilka ciekawych umów, które jeszcze w tym roku będą miały wyraźny wpływ na nasze wyniki - przypomniał M. Lasota. W ubiegłym tygodniu Telmax poinformował o kontraktach z koszalińskim i rzeszowskim zakładem energetycznym o wartości 5,2 mln zł. Jest to ponad 20% rocznych przychodów integratora. Spółka chce także dynamicznie zwiększać sprzedaż. - W tym roku nasze przychody wyniosą 25 mln zł. W przyszłym przekroczą 30 mln zł, a w 2005 r. 40 mln zł - powiedział M. Lasota.

Środki z emisji bydgoska spółka chce przeznaczyć na rozwój grupy kapitałowej. - Mamy przygotowane cztery projekty potencjalnych akwizycji - powiedział M. Lasota. Telmax szuka spółek niszowych, działających w sektorze użyteczności publicznej. - Są to nieduże podmioty. Ich łączna sprzedaż nie przekracza 10 mln zł. Każdy ma własną bazę klientów - powiedział wiceprezes.