Czwartą sesję z rzędu trwała zdecydowana wyprzedaż akcji na warszawskim parkiecie. Wczoraj WIG20 stracił 2,92% i miał najniższą wartość od ponad trzech miesięcy - 1415,17 pkt. W sumie indeks jest ponad 140 pkt (9%) niżej niż w ostatni piątek.
Do pogorszenia na rynku przyczyniła się seria negatywnych wiadomości. W Turcji doszło do kolejnych zamachów terrorystycznych, Kredyt Bank poinformował o konieczności utworzenia gigantycznych rezerw na złe kredyty, EBOiR zaś o zamiarze pozbycia się części udziałów w Pekao. Pakiet 3,3% akcji ma wartość blisko 0,6 mld zł.
Wobec takiej sytuacji nie może dziwić, że najbardziej ucierpiały wczoraj banki. Pekao potaniał o blisko 6%, do 103 zł. Blisko 4% w dół poszedł BZ WBK, a o prawie 3% BPH PBK. Kurs Banku Millennium, po zniżce o 3,8%, był najniższy od 1996 r. (2,28 zł). Mocno spadały też ceny papierów spółek z branży informatycznej, które rozczarowały wynikami za III kwartał. ComArch i Softbank zostały przecenione o ponad 4%, Prokom spadł 4. raz rzędu, tym razem o ponad 3%, i w tym tygodniu stracił już prawie 15%. Wśród największych firm tylko PGF uchronił się przed wyprzedażą i zyskał niecałe 1% (41,3 zł).
Kursy szły w dół również na innych rynkach w naszym regionie. Węgierski BUX obniżył swoją wartość o 1,73%, do najniższego poziomu od początku października. Czeski PX zniżkował o 1,34%.
Kurs najniższy od sześciu lat