Z inicjatywą rozmów na temat zniesienia ograniczeń w zawieraniu umów na czas określony wystąpiła Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych. - W nowelizacji kodeksu pracy, która czeka na podpis prezydenta, wprowadzono zasadę, że trzecia umowa o pracę ma być zawierana na czas nieokreślony. To może spowodować, że wielu pracodawców nie podpisze takiego kontraktu i zwolni pracowników - powiedział Tadeusz Sułkowski z PKPP. Konfederacja chce zatem, by pracodawcy nie musieli zawierać umowy na czas nieokreślony, jeżeli zatrudnią pracowników na co najmniej rok.
Co na to związki zawodowe- - Rozmowy na ten temat trwają, ale porozumienia jeszcze nie ma. Pytanie brzmi: co pracodawcy zaproponują nam w zamian - powiedział Janusz Gołąb z centrali OPZZ.
Zdaniem przedstawiciela PKPP, zaproszenie do rozmów na temat umów dostały wszystkie związki zawodowe obecne w Komisji Trójstronnej. Jeżeli dojdzie do porozumienia między nimi a pracodawcami sprawa trafi pod obrady Komisji Trójstronnej. - Mamy nadzieję, że wówczas rząd podejmie odpowiednią inicjatywę i przedstawi projekt nowelizacji kodeksu pracy. Jeżeli nie, przekonamy do tego posłów - uważa T. Sułkowski.
Gdyby do nowelizacji kodeksu doszło, byłaby to już trzecia zmiana tej ustawy w ciągu ostatnich miesięcy. W sierpniu ubiegłego roku prezydent podpisał nowelizację, która znacząco liberalizowała rynek pracy. Zakładała np., że umowy o pracę mogą być zawierane na czas określony w nieskończoność, a pierwszy dzień zwolnienia lekarskiego nie dłuższego niż sześć dni jest bezpłatny. Już wtedy jednak trwały prace nad nowelizacją dostosowującą nasze prawo do wymogów UE. Ta została przyjęta przez Sejm w tym miesiącu i czeka na podpis prezydenta. Rząd przeforsował w niej przy okazji zapisy, zgodnie z którymi pierwszy dzień zwolnienia na powrót będzie płatny, a trzecia umowa z pracownikiem ma być zawarta na czas nieokreślony.