Złoty osłabił się we wtorek do 1,2% po słabej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,9460 zł, podczas gdy euro na 4,6500 zł. Kurs euro/dolar był na poziomie 1,1780.
Na rynku obligacji paniczna wyprzedaż trwa, więc słabość złotego nie powinna dziwić. Co ciekawe jednak, na rynku obligacji sprzedają głównie krajowi inwestorzy, natomiast inwestorzy zagraniczni systematycznie podkupują polskie instrumenty dłużne. Tak więc negatywny wpływ rynku obligacji na złotego z punktu widzenia przepływu kapitału wydaje się ograniczony.
Na rynku walutowym natomiast zagraniczni inwestorzy grają na osłabienie złotego. Zagranica wyprzedaje również węgierskiego forinta. Wygląda to na zwykłą spekulację, która na razie przynosi dobre rezultaty. W najbliższym czasie notowania złotego mogą znacznie się wahać.
Na rynkach światowych kurs euro/dolar ustabilizował się na poziomie 1,1800. Kluczowy poziom oporu znajduje się na 1,1850. Jeśli wspólna waluta nie pokona go w najbliższych dniach, możliwy jest dalszy spadek do 1,1730 i 1,1660.