Cena ropy naftowej nadal wczoraj spadała i coraz bardziej oddalała się od poziomu 28 USD za baryłkę. W poniedziałek ropa staniała aż o 5,7%, co było największym jednodniowym spadkiem jej ceny od ponad pięciu tygodni. Tak znaczną wyprzedażą fundusze hedgingowe i inni spekulanci zareagowali na wiadomość, że OPEC wydobywa więcej ropy niż uzgodniono na wrześniowym spotkaniu tej organizacji. Niższej cenie ropy sprzyja też wyższa niż zazwyczaj o tej porze temperatura na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych. Ten region zużywa najwięcej oleju opałowego w całym kraju.

Początkowo ropa wczoraj trochę zdrożała, ale była to przede wszystkim reakcja na poniedziałkowy spadek. Zatrzymała ją jednak kolejna wiadomość o wzroście wydobycia na Bliskim Wschodnie. Otóż dyrektor Państwowej Organizacji ds. Zbytu Ropy Naftowej Szamchi Faradż powiedział agencji France Presse, że Irak wydobywa obecnie 2,2 mln baryłek ropy dziennie, a w marcu produkcja osiągnie poziom sprzed wojny - 2,8 mln baryłek. Większość irackiej ropy, bo 1,6 mln baryłek przeznaczana jest na eksport. W rezultacie na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w styczniu kosztowała po południu 27,65 USD wobec 27,86 USD na poniedziałkowym zamknięciu.

Cena miedzi nieznacznie wczoraj spadła i nie zdołała utrzymać się powyżej bariery 2000 USD za tonę. Staniały też aluminium, nikiel i inne metale przemysłowe. Uczestnicy tego rynku uznali, że ceny metali są już na tyle wysokie - miedź droższa o 28% niż przed rokiem - że nawet dobre informacje makroekonomiczne nie są w stanie ich podnieść. Poza tym wiadomo, że takiego tempa wzrostu jak w III kw. Stanom Zjednoczonym nie uda się utrzymać, i w obecnym kw. tamtejsza gospodarka rozwinie się o 4%, a to oznacza mniejszy popyt na surowce. Na Londyńskiej Giełdzie Metali cena miedzi spadła wczoraj do 1998 USD z 2000 na poniedziałkowym zamknięciu.

Zdrożały natomiast kontrakty terminowe na złoto i też w wyniku spekulacji dotyczących spowolnienia tempa wzrostu amerykańskiej gospodarki, a to spowodowało osłabienie dolara i wzrost popytu na ten kruszec ze strony zagranicznych inwestorów. Cena złota od dłuższego czasu w bardzo dużym stopniu zależy właśnie od kursu euro wobec dolara. W tym miesiącu współczynnik korelacji ceny euro i złota wynosi 0,88. Maksimum wynosi 1.

Uncja złota z dostawą w grudniu na nowojorskim rynku Comex zdrożała wczoraj o 60 centów, do 393,30 USD.