Sytuacja na rynku kontraktów terminowych na WIG20 jest jasna. Od kilku tygodni dominuje trend spadkowy. Przebieg ostatniej sesji nie tylko nie wskazuje na to, by miał się on zakończyć, ale przestrzega przed rozpoczęciem kolejnej fali wyprzedaży. Ze względu na słabość rynku w obecnym tygodniu można zaryzykować twierdzenie, że znajdujemy się dopiero w początkowym etapie zniżkowej tendencji. W dalszej perspektywie powinna ona sprowadzić kontrakty znacznie poniżej 1300 pkt.

Nie ma wątpliwości, że poniedziałkowy wzrost był jedynie ruchem powrotnym w kierunku wrześniowego dołka. Wtorkowa przecena sygnalizowała jego zakończenie. Wczorajsze notowania ostatecznie nie potwierdziły tego. Kontrakty odbiły się od wsparcia przy 1420 pkt, jednak nie udało się oddalić od tej bariery. Kurs dotarł jedynie do połowy ostatniej czarnej świecy. Osłabienie z końcowej części notowań może być zapowiedzią dzisiejszego udanego ataku na 1420 pkt.

Przebicie przez kontrakty tej bariery będzie równoznaczne ze spadkiem poniżej 1400 pkt. Kolejnego wsparcia byki mogą upatrywać w rejonie 1370 pkt. Jednak determinacja sprzedających widoczna na ostatnich sesjach nie zniechęca do łapania dołka. Lepiej wykorzystać moment przekroczenia 1420 pkt do wejścia na rynek po krótkiej stronie.

Dzienny MACD spadł do najniższego poziomu od wiosny. Ten jeden z najpopularniejszych wskaźników podążających za trendem również przekonuje, że rynek znajduje się w średniookresowej tendencji spadkowej. Takie same wnioski płyną z tygodniowego MACD, który po przecięciu średniej oddala się od niej trzeci kolejny tydzień. W całej historii notowań kontraktów na WIG20 tylko raz (w I kwartale tego roku) tygodniowy MACD dał nieprawidłowy sygnał. W pozostałych przypadkach trafnie przestrzegał przez solidną przeceną.