Ubiegłoroczne wpływy ze sprzedaży państwowych aktywów, ich dzierżawy, zarządzania majątkiem i z dywidend od państwowych spółek wyniosły 63,1 mld rubli - poinformowało rosyjskiej ministerstwo. Przychody ze sprzedaży państwowego majątku w tym roku wzrosną do 84 mld rubli, z 12,1 mld wpływów z tego tytułu w ub.r. Większość tegorocznych wpływów pochodzi ze sprzedaży 75% udziałów w Sławnieft za 58,7 mld rubli akcjonariuszom koncernów naftowych Tiumen Oil i Sibnieft. Przetarg na te papiery przeprowadzono wprawdzie w grudniu 2000 r., ale pieniądze od jego zwycięzców wpłynęły w styczniu br.

- Rosyjski rząd sprzedaje aktywa, by zapewnić sobie środki na spłatę zadłużenia, a także by poprawić funkcjonowanie spółek, gdyż prywatni właściciele zarządzają nimi lepiej niż dyrektorzy zatrudniani przez państwo - powiedział wiceminister skarbu Aleksander Brawerman. W latach 2004-2006 rząd planuje pozyskiwanie ze sprzedaży aktywów po 35 mld rubli rocznie.

Zapowiadana jest też zmiana w polityce dywidendowej państwowych spółek. Rząd chce, by firmy te ograniczyły kwoty przeznaczane na dywidendy do 10% zysku netto - poinformował minister energetyki Igor Jusufow. Chodzi o to, by spółkom zostawało więcej pieniędzy na rozwój działalności. Już w ubiegłym tygodniu rząd zalecił Gazpromowi, największemu na świecie producentowi gazu ziemnego, wypłacenie z tegorocznych zysków 15 do 17 mld rubli dywidendy. Z publikowanych wcześniej komunikatów spółki wynikało, że chciała ona przeznaczyć na ten cel 31 mld rubli.

Ministerstwo skarbu zakłada, że w tym roku, a więc przed planowanymi ograniczeniami dywidend, Transnieft, krajowy monopolista zarządzający ropociągami, zwiększy siedmiokrotnie kwotę przeznaczoną z zysku do podziału z akcjonariuszami, a spółka Alrosa, kontrolująca wydobycie diamentów, wypłaci trzy razy większą dywidendę. W sumie rząd spodziewa się w tym roku 12 mld rubli z dywidend i 41 mld rubli z tytułu zarządzania państwowymi aktywami.