Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2004 r. Przez uczestników rynku została oceniona jako zdecydowanie zbyt restrykcyjna: stawia zbyt duże wymogi (np. kapitałowe i organizacyjne) podmiotom, które chciałyby działać jako giełdy towarowe lub towarowe domy maklerskie. Dlatego przez kilka ostatnich miesięcy trwały prace nad jej zmianą. Nowelizacja czeka na podpis prezydenta. Nowe przepisy zaczną obowiązywać w marcu.
Mniejsze wymogi
dla rynku kasowym
Z 3 do 1 mln zł obniżony został minimalny kapitał spółki, która będzie chciała działać jako giełda towarowa w zakresie rynku kasowego (handel artykułami rolno-spożywczymi i innymi rzeczami oznaczonymi co do gatunku). W tym segmencie w obrotach uczestniczyć będą mogły nie tylko dysponujące licencją towarowe domy maklerskie, ale i nie posiadające zezwolenia Komisji spółki prawa handlowego. Domy maklerskie zajmujące się handlem towarami giełdowymi będą tworzone nie tylko przez spółki akcyjne, ale i z ograniczoną odpowiedzialnością.
Ani ustawa, ani nowelizacja nie ograniczają swobodnej wymiany towarowej poza rynkiem regulowanym, np. na targowiskach. - Nic się pod tym względem nie zmienia. Chcemy jednak dać szansę tym, którzy chcieliby tworzyć i korzystać z bezpiecznego systemu obrotu, którego uczestnicy podlegają pewnemu nadzorowi i w ramach którego odbywa się handel wystandaryzowanymi produktami. Jeśli ktoś nie będzie miał na to ochoty, nie będzie do tego przymuszany - mówi Aleksander Chłopecki, wiceprzewodniczący KPWiG. Ocenia, że prowadzenie regulowanego rynku towarowego może być traktowane jako wstęp do poszerzenia działalności o handel instrumentami pochodnymi. Jeśli chodzi o ostatni segment, w nowelizacji nie ma mowy o liberalizacji zapisów ustawy. Zarówno w odniesieniu do derywatów finansowych (np. na stopy procentowe), jak i towarowych, zostaną zachowane wysokie wymogi.