Reklama

Rynki wschodzące popularne na Wall Street

Fundusze inwestycyjne lokujące na rynkach wschodzących (emerging markets) przeżywają w Stanach Zjednoczonych renesans. Wśród najbardziej obiecujących krajów nie wymienia się jednak Polski.

Publikacja: 02.12.2003 09:08

Według analityków z Wall Street, na wzrost indeksów w krajach zaliczanych do emerging markets miały wpływ zmiany strukturalne, wprowadzone po kryzysach z końca lat 90. (azjatyckim, rosyjskim i meksykańskim). To między innymi dzięki redukcji długów w Korei Południowej, restrukturyzacji spółek w Meksyku oraz zwiększającym się rezerwom walutowym w Rosji, wschodzące rynki odnotowały w ciągu minionych trzech lat wzrost o 16%. Od czasu giełdowego dołka z początku 2001 r. Dow Jones stracił na wartości 8%, a S&P 500 - aż 23%.

10 miliardów dolarów

tygodniowo

Prowadzony przez Morgan Stanley Capital International indeks rynków wschodzących wzrósł w tym roku o 37%. Nic więc dziwnego, że fundusze lokujące na emerging markets cieszą się coraz większym zainteresowaniem inwestorów. Według EmergingPrortfolio.com Fund Research, w połowie listopada lokowano w skali globalnej w te fundusze około 10 mld USD tygodniowo, co jest najwyższą średnią od 1996 r., kiedy firma z Bostonu zaczęła w ogóle prowadzić badania.

Fundusze zyskują

Reklama
Reklama

kilkanaście procent rocznie

Według firmy Lipper Inc., najlepszą roczną stopą zwrotu w ciągu minionego pięciolecia może pochwalić się Oppenheimer Developing Markets (+20%), który tylko w tym roku przyniósł inwestorom 60%. Oprócz niego jeszcze trzy inne fundusze: Legg Mason Emerging Markets, Delaware Emerging Markets oraz Quantative Group: Emerging Markets mogą się poszczycić w tym roku zyskami wyższymi od 55%, a w skali pięciu minionych lat - średnio 13% rocznie.

Uwaga na wybory

Analitycy z Wall Street nadal jednak uważają wschodzące rynki za wysoce ryzykowne. Inwestorzy powinni więc ograniczyć udział tego rodzaju lokat do 5% portfela, a bardziej agresywni gracze - do maksimum 10%. Ostatnim ostrzeżeniem dotyczącym nieprzewidywalności emerging markets było niespodziewane aresztowanie w Rosji prezesa Jukosu Michaiła Chodorkowskiego.

Zdaniem Donalda Elefsona, jednego z doradców finansowych US Trust of New York, innym czynnikiem zwiększającym nieprzewidywalność emerging markets są wybory. W najbliższym czasie odbędą się m.in. w Rosji, Indonezji, Tajlandii i na Tajwanie. W Azji największym niebezpieczeństwem byłoby jednak zwolnienie chińskiej gospodarki, która jest lokomotywą całego regionu.

Większość analityków pomija w swoich analizach Polskę i kraje Europy Środkowej, uważając je za dużo mniej interesujące od większych gospodarek azjatyckich tygrysów, a także Rosji, Meksyku czy Brazylii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama