Reklama

Mała i średnia świadomość ubezpieczeniowa

Z Wojciechem Dzięciołem, naczelnikiem Wydziału Obsługi Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Biurze Obsługi Klienta Instytucjonalnego PZU SA rozmawia Tomasz Brzeziński

Publikacja: 02.12.2003 09:47

Ostatnio w Warszawie odbyła się duża konferencja poświęcona ubezpieczeniom w działalności gospodarczej w Polsce i Unii Europejskiej, adresowana głównie do małych i średnich firm. Jej organizatorami była Grupa PZU i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Co było powodem nawiązania takiej współpracy- Tak to chyba można nazwać, bo z tego co wiem, planowane są kolejne takie panele-

Wspieranie działalności małych i średnich podmiotów gospodarczych jest jednym z podstawowych zadań Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Dla naszej Grupy współpraca z Agencją jest doskonałą okazją dotarcia z informacją o zaletach, jakie daje ochrona ubezpieczeniowa, do przedsiębiorców prowadzących działalność na małą i średnią skalę. Dlatego, moim zdaniem, taki mariaż jest naturalny.

Czy takie działania są skuteczne" Jakie było zainteresowanie ze strony przedsiębiorców"

Konferencje organizowane we współpracy z PARP-em są częścią obchodów 200-lecia ubezpieczeń na ziemiach polskich, co nie oznacza, że po zakończeniu jubileuszu nie będziemy prowadzić wspólnej akcji informacyjnej. Rzeczywiście, pierwsza z konferencji odbyła się pod koniec października w Warszawie i mogę powiedzieć, że zainteresowanie ze strony przedsiębiorców było duże. Podobne spotkanie planowane jest na początku grudnia w Katowicach. Kolejne panele zostaną prawdopodobnie zorganizowane na początku przyszłego roku. Oczywiście, takie konferencje nie owocują konkretną liczbą polis zawartych po wyjściu z sali spotkań, ich efekty są przede wszystkim widoczne w dłuższej perspektywie. Są to jednak działania nieodzowne dla kreowania pozytywnej świadomości ubezpieczeniowej.

Chciałbym zresztą zaznaczyć, że oprócz tak spektakularnych spotkań, staramy się na bieżąco informować przedsiębiorców o korzyściach, jakie płyną z posiadania odpowiednio skonstruowanego programu ubezpieczeniowego.

Reklama
Reklama

Jak, Pana zdaniem, ubezpieczone są polskie małe i średnie przedsiębiorstwa" Czy ocena jest tak niezadowalająca, że trzeba organizować takie spotkania, aby przekonać ich do korzyści płynących z posiadania dobrej ochrony ubezpieczeniowej"

Ocena poziomu ubezpieczenia małych i średnich firm będzie oczywiście zależna od punktu widzenia. My, ubezpieczyciele, odnosimy wrażenie, że często problemem jest nie tyle wskazanie korzyści płynących z dobrej ochrony ubezpieczeniowej (co wydaje się być dość oczywiste), ile określenie, co jest w danym przypadku ową dobrą ochroną. Dla przykładu - jeśli będziemy traktować ubezpieczenie majątkowe jako rodzaj funduszu tworzonego z myślą o pokryciu kosztów restytucji zniszczonego mienia (które ma służyć dalszej produkcji i generowaniu zysków przedsiębiorstwa), to właściwym sposobem ubezpieczenia (ochrony) będzie zadeklarowanie wiarygodnych (nie zaniżonych) sum ubezpieczenia. Dopiero bowiem właściwe sumy (ustalone wg kosztów odtworzenia mienia) pozwolą uzyskać odszkodowanie odpowiadające faktycznie ponoszonym z tytułu szkody kosztom. Tymczasem w praktyce obserwujemy często zaniżanie przez ubezpieczających sum ubezpieczenia w poszukiwaniu oszczędności po stronie składki.

Pana zdaniem, łatwiej jest zaspokoić potrzeby ubezpieczeniowe dużego przedsiębiorstwa czy też małej, np. rodzinnej firmy`

To zależy. Proces decyzyjny w dużym przedsiębiorstwie ma charakter kolegialny, dlatego, po pierwsze, jest on rozłożony w czasie, a po drugie na ostateczny kształt decyzji ma wpływ wiele osób. Ta kolegialność powoduje, że decyzja o zakresie ochrony czy wyborze ubezpieczyciela jest często odmienna, niż gdyby była podejmowana przez jedną osobę samodzielnie, co ma najczęściej miejsce w małych firmach. Z tego punktu widzenia, najprostszym rozwiązaniem jest przeprowadzenie rozmowy z kimś, kto kieruje firmą samodzielnie. Z drugiej strony, trudno wymagać od takiej osoby, że będzie o wszystkim pamiętać, na wszystkim się znać i mieć wystarczająco dużo czasu, aby podjęła najlepszą decyzję.Rozumiem, że dobrze by było, aby ktoś takiemu przedsiębiorcy pomógłE

Tak. Duże firmy mają najczęściej wyspecjalizowane komórki, których pracownicy zajmują się całym spektrum ubezpieczeń przedsiębiorstwa. Mniejsze firmy, które ze względu na skalę prowadzonej działalności nie mogą sobie jeszcze pozwolić na tworzenie i utrzymywanie takich stanowisk, mogą posłużyć się przy wyborze oferty ubezpieczeniowej wiedzą i doświadczeniem pośredników, czyli agentów i brokerów, bądź skontaktować się bezpośrednio z przedstawicielem zakładu ubezpieczeń. Działalność ubezpieczeniowa to w pierwszej kolejności doradztwo.

Wróćmy jednak do tego, jak ubezpieczone są polskie małe i średnie przedsiębiorstwa. Jakie są największe bariery, na które napotykają działające u nas towarzystwa, przy ubezpieczaniu takich firm-

Reklama
Reklama

Wskazałbym na dwa powody. Pierwszy to pieniądze, a właściwie ich brak, ale o tym tak często się mówi, że myślę, że nie ma co tego wątku rozwijać. Drugi powód, jeśli nie ważniejszy, to brak świadomości ubezpieczeniowej.

Nie rozumiem. Ubezpieczenie najczęściej związane jest z majątkiem. Czyżby przedsiębiorcy nie mieli świadomości, że posiadają jakiś majątek, który jeśli nie będzie ubezpieczony, mogą stracić nie uzyskawszy przy tym rekompensaty-

Kłopot ze świadomością ubezpieczeniową polega na tym, że zazwyczaj pojawia się ona za późno. Nie wszyscy przedsiębiorcy w naturalny sposób będą mieli okazję skorzystać z umowy ubezpieczenia w ten sposób, że zgłoszą się po wypłatę do kasy zakładu ubezpieczeń, bo przecież statystycznie szkoda zdarza się jedynie nielicznym z grona ubezpieczonych. Tymczasem moment materializacji umowy (wypłaty konkretnego odszkodowania po szkodzie) dostarcza takich doświadczeń, jakich nie sposób nabyć przy okazji samego opłacania składki. Ważne jest zatem, żeby świadomość tę mieć na etapie zawierania ubezpieczenia. Rozwijanie tej świadomości jest, w moim odczuciu, głównym zadaniem ubezpieczycieli.

Jak w takim razie można przekonać przedsiębiorców do tego, aby ubezpieczali majątek swoich firm"

Pokazując, co będzie się działo w momencie szkody. Najważniejsze, z punktu widzenia klienta są fragmenty umowy dotyczące sposobu wyliczania wartości odszkodowania oraz warunków po zaistnieniu których zostanie ono wypłacone. Tymczasem do tych punktów umowy dochodzi niewiele osób. Robią to zazwyczaj ci klienci, którzy w sytuacji wystąpienia szkody chcą się przekonać, co obejmowała ochrona, znacznie rzadziej osoby, które chcą się dowiedzieć, co będzie, jeśli do takiej szkody dojdzie. Dlatego najważniejszym zadaniem przy budowaniu świadomości ubezpieczeniowej jest zwracanie uwagi na te fragmenty umów, które mówią o zasadach odszkodowawczych. Takim miejscem, gdzie możemy to uświadomić przedsiębiorcom - wracając do początku naszej rozmowy - są m.in. konferencje organizowane z udziałem PARP-u.

Ile spośród tych małych i średnich przedsiębiorstw jest właściwie ubezpieczona"

Reklama
Reklama

Myślę, że nikt nie jest w stanie tego precyzyjnie określić. Zadam panu pytanie. Czy posiadanie przez małe i średnie firmy podstawowego ubezpieczenia od ognia i innych żywiołów oraz ewentualnie od kradzieży, a tak jest w większości tych podmiotów, daje wystarczającą ochronę ubezpieczeniową"

Raczej nie.

Podobnie myślimy i my, ubezpieczyciele. Jednak nie z tego względu, że przedsiębiorcy mogliby płacić więcej składek, ale ponieważ wiemy, że w sytuacji wystąpienia szkody, ich oczekiwania co do rekompensaty będą zdecydowanie wyższe niż wynikałoby to z umowy ubezpieczenia zawartej w wariancie podstawowym. Dlatego w ramach konferencji zwracamy uwagę na bogactwo oferty ubezpieczeniowej oraz jej celowość. Produktów ubezpieczeniowych nie tworzy się po to, żeby były, czy tylko aby je sprzedać - powstają one w wyniku konkretnych potrzeb, dzięki czemu mogą być naprawdę użyteczne.

Niestety, wygląda na to, że ciągle tylko nieliczni właściciele małych i średnich firm zdają się to dostrzegać. Pomówmy jeszcze o mitaMoim zdaniem, można by rozwiać choćby jeden - wysokiej ceny, jaką przychodzi zapłacić za ochronę ubezpieczeniową. Ze statystyk nadzoru wynika, że średnia roczna składka na polisę wynosi w sektorze przedsiębiorstw najwyżej kilkanaście tysięcy złotych. To chyba nie jest zbyt dużo, zważywszy na to, że nie ubezpieczając się, przedsiębiorcy ryzykują, że stracą często dorobek całego swojego życia-

W przypadku małych i średnich przedsiębiorstw roczne wydatki na ubezpieczenia wynoszą od kilkuset do kilku tysięcy złotych...

Reklama
Reklama

Tym bardziej jest to niezrozumiałe. Dodatkowo, wydatki na polisę przedsiębiorca może przecież wpisać sobie w koszty działalności, przez co obniżyć podstawę do opodatkowania...

Cieszę się, że zwraca pan na to uwagę. Niestety, mimo to ubezpieczenia, zwłaszcza nieobowiązkowe, są ciągle na dalekich miejscach w hierarchii potrzeb małych i średnich przedsiębiorstw. Mam nadzieję, że nasza wspólna akcja z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości pomoże choć w niewielkim stopniu to zmienić.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama