Dodatkowo wydatek na zakup polisy chroniącej firmę można zaliczyć do kosztów prowadzonej działalności i obniżyć podstawę opodatkowania.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w ub.r. działalność gospodarczą prowadziło w Polsce 3,47 mln firm. Zdecydowana większość z nich to mikroprzedsiębiorstwa, zatrudniające do dziewięciu pracowników - stanowiły one aż 95% zarejestrowanych podmiotów. Małe i średnie przedsiębiorstwa, zatrudniające od 10 do 249 osób, stanowiły 4,6% ogółu firm. Reszta, bardzo zresztą niewielka, tego statystycznego tortu przypadała na duże podmioty gospodarcze. Nie będzie więc przesadą powiedzenie, że mali, najczęściej prywatni przedsiębiorcy są kołem zamachowym naszej gospodarki. Tylko dlaczego w takim razie tak słabo dbają o swoje bezpieczeństwo- Z zestawienia danych GUS i Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń wynika bowiem, że na jedną firmę przypada średnio 1,3 polisy a powinni mieć przynajmniej kilka, aby w pełni zadbać o swój majątek.
Mit, czyli wysoka cena
To dużo za mało, aby liczyć na odpowiednią rekompensatę w razie wystąpienia szkody. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że blisko jedna czwarta polis kupowanych przez naszych przedsiębiorców to obowiązkowe OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (ubezpieczenia komunikacyjne stanowią łącznie 40%), rozmiar niedoubezpieczenia polskich przedsiębiorstw, czyli de facto small businesu, jest naprawdę bardzo duży. Typowe ubezpieczenia majątkowe (szkód spowodowanych żywiołami i kradzieżowe) mają zaledwie nieco ponad 22-proc. udział w liczbie kupionych polis przez przedsiębiorców. Towarzystwa ubezpieczeniowe zawarły w ub.r. 1,01 takich umów, co oznacza, że ochronę w podstawowym zakresie miał zaledwie co trzeci przedsiębiorca. Jeśli jednak uwzględnimy, że oba ubezpieczenia kupuje się najczęściej łącznie, to może to oznaczać, że majątek chroni około 20% małych i średnich firm. Dlaczego" Przedstawiciele zakładów ubezpieczeń przyznają, że trudno skłonić small business do korzystania z ich usług. Przyczyna jest prozaiczna - większość przedsiębiorców twierdzi, że nie stać ich na zakup polisy. Tylko że twierdzenie, że cena za oferowaną ochronę jest zbyt wysoka, jest raczej mitem. Polisa gwarantująca rekompensatę strat poniesionych w majątku w wyniku ataku żywiołów kosztowała średnio 1,5 tys. zł rocznie, a więc 125 zł miesięcznie. Roczna ochrona przed skutkami kradzieży kosztowała 1,2 tys. zł, czyli 100 zł na miesiąc. Nie są to chyba oszałamiające kwoty. Zwłaszcza że średnie odszkodowanie wypłacone w ub.r. przez ubezpieczycieli z takich polis było nawet sześciokrotnie wyższe od wartości wpłaconych składek (odpowiednio 8,9 i 4,9 tys. zł). Jeśli mały przedsiębiorca miałby np. firmowy samochód, to łączny koszt ubezpieczenia majątku, w tym budynku i wyposażenia, wyniósłby około 4 tys. zł rocznie. Trzeba pamiętać, że wydatki na ubezpieczenia można wliczyć w koszty prowadzenia działalności i tym samym obniżyć sobie podstawę opodatkowania.
Pakiet na wiele potrzeb