Nowa ustawa spowoduje, że znacznie wzrośnie udział samorządów we wpływach z podatków dochodowych od osób fizycznych i firm. I tak obecnie do gmin trafia 27,6% dochodów z PIT-u, a od początku przyszłego roku będzie to 39,34%. W przypadku powiatów udział ten wzrośnie z 1 do ponad 8%, a województw z 1,5 do 1,6%. Gminy dostaną też 6,71% wpływów z CIT (obecnie dostają 5%). Powiaty otrzymają 1,4% (teraz nie mają nic), a województwa 15,9% (teraz dostają 0,5%). Jednak większe środki oznaczają jednocześnie więcej zadań, które będą przez samorządy realizowane. W ich kompetencji będzie np. finansowanie przewozów regionalnych. - Według mnie samorządy o wiele lepiej wykorzystają pieniądze na ten cel, niż robi to władza centralna - powiedział Jacek Uczkiewicz, wiceminister finansów.

Jego zdaniem, żadna gmina, powiat czy województwo w Polsce nie straci na wejściu w życie tej ustawy. Mogłoby to nastąpić, gdyby dochody samorządów zostały uzależnione wyłącznie od wpływów podatkowych, co mogłoby uderzyć np. w wiejskie gminy, gdzie dochody z tego źródła są niewielkie. Jednak ustawa przewiduje "mechanizm wyrównawczy". - Jednostki bogatsze będą składać się na te, które nie mają szans na osiąganie wysokich dochodów, bo np. nie leżą w atrakcyjnym turystycznie regionie. Z symulacji wynika, że żadna jednostka na tym nie straci w porównaniu z tym, co dostała w 2002 roku. Straci nieco budżet, ale myślę, że warto te pieniądze zainwestować - mówi wiceminister Uczkiewicz. W wyniku wejścia w życie ustawy budżet centralny wypłaci samorządom dodatkowo 1,8 mld zł.

Zdaniem Andrzeja Porawskiego, dyrektora biura Związku Miast Polskich, ustawa nie jest tak dobra, jak mówi o niej resort finansów. - Jest jeszcze wiele do zrobienia. Samorządy nie zyskały np. władztwa podatkowego, więc nie mogą ustanawiać ulg w podatkach dochodowych. A taka możliwość mogłaby pomóc w rozwoju przedsiębiorczości w gminach czy powiatach - mówi A. Porawski. Obawia się także, że dochody samorządów będą niższe niż deklaruje resort finansów w wyniku niezrealizowania wpływów podatkowych.