Od dłuższego czasu kontrakty poruszają się wewnątrz spadkowego kanału trendowego. Górna linia tego kanału biegnie przez szczyty z 15 października i 12 listopada, a dolna przez dołki z 23 października i 20 listopada. We wtorek nastąpił test górnej linii. W trakcie notowań została ona przekroczona, ale zamknięcie nastąpiło poniżej niej. Można powiedzieć, że rynek był za słaby, by zareagować wzrostem na pozytywny sygnał, jakim było wyjście ponad opór.
W rezultacie na wykresie powstała świeca z małym korpusem i długim górnym knotem. Jest to negatywny sygnał. Wzrost zaczął się od poniedziałkowego wybicia z formacji trójkąta. Dystans pokonany po jej opuszczeniu jest równy szerokości trójkąta. Wygląda więc na to, że wzrostowy potencjał, wynikający z wybicia, wyczerpał się i prawdopodobnie właśnie to było powodem wtorkowego osłabienia.
Nieudana próba przełamania linii trendu spadkowego zapowiada spadek podczas najbliższych sesji. Najbliższym wsparciem jest poniedziałkowa biała świeca (okolice 1480 pkt). W tym samym miejscu znajduje się wrześniowy dołek. Jeśli wsparcie wytrzyma, to prawdopodobnie po kilku dniach nastąpi kolejny atak na linię trendu, mający tym razem większe szanse powodzenia. Małe obroty podczas poniedziałkowego wzrostu oraz szybki odwrót we wtorek przemawiają jednak za głębszym spadkiem i testowaniem niedawnego dna na poziomie 1408 pkt.
Zejścia jeszcze niżej, nawet do dolnej linii kanału, też nie można wykluczyć, ale obecnie wydaje się to mniej prawdopodobne. Ostatni wzrost, mimo że nie spowodował zmiany głównego trendu, to jednak w znacznym stopniu unieważnił kilkumiesięczną formację podwójnego szczytu, z której wynikał spadek do około 1250 pkt. Wynika z tego, że rynek nie powinien spaść znacznie poniżej 1408 pkt.