Firma zdobyła kontrakty na budowę oczyszczalni ścieków i instalacje kanalizacyjne. Będzie też dostarczać materiały budowlane, takie jak studzienki czy rury kanalizacyjne. Największa umowa, jaką podpisała - na budowę zbiornika przeciwpożarowego- ma wartość 28,5 mln zł. Przetargi, w których Hydrobudowa wystartowała w 2003 r., zostały podliczone na 500 mln zł. - Bierzemy udział we wszystkich przetargach na terenie Śląska. Jednak tylko 10% udaje nam się wygrać - powiedział Józef Tomolik, prezes Hydrobudowy Śląsk.

Firma zamknęła plan zamówień na ten rok i połowę następnego. - Dalej będziemy startować we wszystkich przetargach. Sytuacja w naszej branży nie jest zbyt korzystna, ale firma radzi sobie dobrze - stwierdził J. Tomolik.

Prezes spodziewa się poprawy przychodów w czwartym kwartale, a także zwiększenia zysku. Ostatni kwartał jest zazwyczaj najlepszy dla spółki (w 2002 r. sprzedaż wyniosła 31,7 mln zł). Część przychodów firmy występuje jednak tylko na papierze. Jest to związane z bardzo długimi terminami płatności. - Pieniądze otrzymujemy po kwartale od zakończenia prac budowlanych - powiedział J. Tomolik. Zdarza się jednak, że trzeba czekać dłużej na zapłatę.