Z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, przeprowadzonych w ciągu 10 miesięcy tego roku, wynika, że pracodawcy nie wypłacili pracownikom łącznie 333 mln zł (pensje, nadgodziny, świadczenia zdrowotne, świadczenia urlopowe).
Zamiast na wypłaty,
na remonty
- Główny powód tego zjawiska to brak środków finansowych w przedsiębiorstwach. Jednak często zdarza się też, że pieniądze zamiast na wypłaty były przeznaczane na inne cele: remonty czy zakup środków transportu - mówi Anna Hintz, główny inspektor pracy. Z kolei z danych resortu gospodarki wynika, że 63% zaległości wobec pracowników to wynagrodzenia za pracę. Obie instytucje: MGPiPS i PIP, chcą przeciwdziałać takiej sytuacji, a pomóc w tym ma prokuratura. Wczoraj podpisano odpowiednie porozumienie w tej sprawie.
Współpraca Państwowej Inspekcji Pracy i prokuratury prowadzona ma być na szczeblu centralnym i powiatowym. Inspektorzy pracy będą występować w charakterze biegłych w sprawach dotyczących łamania praw pracowniczych, a prokuratura wesprze inspekcję w przygotowywaniu dokumentacji, która służyć będzie wdrażaniu postępowań karnych.