- W ciągu najbliższych dwóch i pół tygodnia będziemy rozsyłać informację o nadpłacie zainteresowanym inwestorom, czyli takim, którzy kupili po 1 stycznia 2001 r. jednostki funduszy powierniczych. Do nich będzie należał wybór, czy zażądają zwrotu gotówki, czy wybiorą niższą cenę za nasze przyszłe usługi - zapowiedział Mark Herr, z biura prasowego Merrill Lynch. Dodał, że bank sprawdza też, czy zbyt wysokich prowizji nie pobierał w latach 1999-2000.
Merrill został zmuszony do oddania pieniędzy przez amerykańskie władze nadzorujące rynek kapitałowy. W marcu nakazały one dwóm tysiącom biur maklerskich wewnętrzną kontrolę, gdy wyszło na jaw, że inwestorzy w wielu przypadkach nie otrzymali od tych instytucji obiecywanych zniżek przy zakupach jednostek funduszy.