Reklama

Insiderzy pozbywają się akcji

Najwięcej akcji od ponad dwóch lat sprzedali w listopadzie członkowie zarządów amerykańskich spółek. To niedźwiedzi sygnał dla giełd, na których wciąż trwa hossa, podtrzymana przez dobre wyniki przedsiębiorstw i całej gospodarki USA.

Publikacja: 05.12.2003 08:26

W ubiegłym miesiącu dyrektorzy z USA zamienili na gotówkę akcje własnych spółek warte 4,5 mld USD, o 43% więcej niż w październiku i blisko dwa razy więcej niż wynosi przeciętna na miesiąc z pięciu poprzednich lat. W sprzedaż papierów zaangażowało się 3680 osób z najwyższego szczebla kierownictwa z 1592 firm - obie te liczby są najwyższe od 5 lat. Takie dane podał Insider Research, oddział Thomson Financial zajmujący się śledzeniem transakcji dokonywanych przez insiderów.

Najwięcej akcji wyprzedali dyrektorzy ze spółek high-tech - za 1,3 mld USD, co jest najwyższym poziomem od pierwszych miesięcy 2001 r. Sprzedaż walorów w branży finansowej wyniosła 802 mln USD, najwięcej od 5 lat, a w sektorze spółek zajmujących się ochroną zdrowia kierownictwo pozbyło się akcji wartych 580 mln USD.

W ostatnich tygodniach na nastroje giełdowych inwestorów wpłynęły bardzo dobre dane makroekonomiczne i lepsze, niż oczekiwane, wyniki spółek za trzeci kwartał, co podtrzymało hossę. W środę indeks blue chipów DJ Industrial Average i szerszy indeks Standard & Poor's 500, obejmujący pół tysiąca największych amerykańskich przedsiębiorstw, osiągnęły 18-miesięczne maksima. Indeks Nasdaq Composite rynku zaawansowanych technologii pierwszy raz od 22 miesięcy przełamał natomiast psychologiczną barierę 2000 pkt.

Mocna wyprzedaż papierów przez insiderów może jednak nieco przystopować inwestorów. Członkowie zarządów zapewne najlepiej orientują się w perspektywach swoich firm. Dlatego informacje o ich zachowaniu na rynkach akcji można traktować jako swoisty wskaźnik zaufania - choć eksperci twierdzą, że trzeba podchodzić do tego ze sporą rezerwą. Powodem wyprzedaży walorów swoich spółek nie musi być obawa o ich kondycję w przyszłości, ale np. chęć spieniężenia zamienionych na akcje opcji często przyznawanych jako premia do wynagrodzenia.

Według ekspertów, ważniejsze są informacje o zakupie akcji przez insiderów, bowiem na pewno nie będą oni inwestować, nie wierząc w sukces własnej firmy. Aktywność dyrektorów w tym zakresie zwiększyła się co prawda w stosunku do października o 67%, do 105 mln USD, ale wartość kupionych papierów wciąż pozostaje sporo poniżej miesięcznej średniej z pięciu lat, która wynosi 172 mln USD.

Reklama
Reklama

Mniejszy wpływ insider tradingu na rynekPorównując dane o handlu insiderów okazuje się, że w minionym miesiącu 42,98 USD uzyskane przez insiderów ze sprzedaży akcji przypadało na każdy 1 USD wydany przez nich na giełdowe zakupy. Stosunek ten - choć niższy od październikowego, kiedy wynosił 59:1 - już od siedmiu miesięcy pozostaje powyżej granicy 20:1, czyli w obszarze uznawanym przez analityków z Thomson Financial za sygnał bessy. Wskazanie w przedziale między 20:1 a 12:1 jest uznawane za neutralne, a poniżej 12:1 zwiastuje hossę. Ta metoda w historii wiele razy udanie przewidywała zachowanie rynku. W minionych 10 latach - według danych Thomsona - indeks S&P 500 po sygnale bessy tracił w ciągu 6 miesięcy średnio 6,1%. Gdy wskazanie było neutralne, indeks zyskiwał 2,2%, a w rezultacie wskazania na hossę S&P 500 zwyżkował w ciągu półrocza średnio o 8,3%. Ostatnie lata są jednak odmienne - współczynnik przez większą część bessy, szczególnie na przełomie lat 2001 i 2002, wskazywał na hossę, a ostatnie półrocze, choć według danych o handlu insiderów powinno stać pod znakiem niedźwiedzia, owocuje stałym wzrostem indeksów. - W przeszłości, jeśli spojrzy się na współczynnik w połączeniu z innymi wskaźnikami, działał on dość dobrze. Teraz jest inaczej. Polityka Fedu, polityka fiskalna, gotówka w rękach, a dodatkowo niedalekie wybory prezydenckie - wszystkie te rzeczy wskazują, że rynek powinien iść w górę - i idzie w górę. Mimo że wskaźnik handlu insiderów wysyła przeciwne sygnały - mówi Craig Columbus, strateg rynkowy z Thomson Financial.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama