Wspólna waluta kosztowała po południu na rynku międzybankowym w Budapeszcie 269,60 forintów, wobec 266,5 forinta na czwartkowym zamknięciu. Przez ostatnie dwa tygodnie straciła na wartości 4,7%.

Gal dodał, że rząd nie zamierza redukować deficytu bardziej niż planowano. To rozwiało spekulacje, jakie pojawiły się na rynku w czwartek po południu, że przygotowywany jest pakiet "zacieśnień" fiskalnych. Nie ma też mowy o dymisji ministra finansów Csaby Laszlo. Zdaniem rzecznika węgierskiego rządu, wzrost gospodarczy uzasadnia politykę gospodarczą prowadzoną przez władze. - Węgierska gospodarka jest silna, a kurs wymiany forinta to pokaże - stwierdził Z. Gal. Projekt budżetu na 2004 rok zakłada deficyt na poziomie 3,8%.