Przychody skonsolidowane Grupy Kęty w 2004 r. ze sprzedaży wyrobów wyciskanych, systemów aluminiowych i opakowań (bez uwzględnienia Flexpolu, który ma zostać sprzedany) mają wynieść 700,4 mln zł. To prawie 10% więcej od zaplanowanych na ten rok (dla porównania odjęto sprzedaż Flexpolu, z tą spółką przychody w 2003 r. mają wynieść 710 mln zł). Zarząd prognozuje, że zysk netto grupy w przyszłym roku wyniesie prawie 87 mln zł, podczas gdy w tym 65 mln zł.
Dynamiczny wzrost wyniku
Znacznie wyższe tempo wzrostu zysku od przychodów zarząd Grupy Kęty tłumaczy kilkoma czynnikami. Wycofaniem się z produkcji wyrobów o niskiej wartości dodanej i zwiększeniem sprzedaży tych o wyższej marży, dalszą optymalizacją kosztów oraz zwiększeniem mocy produkcyjnych. Zakłada też tworzenie niższych rezerw na należności, które obniżają wynik. - Na koniec bieżącego roku rezerwy z tego tytułu wyniosą około 20 mln zł. Część należności na pewno odzyskamy. Przestaliśmy współpracować z niesolidnymi klientami i ubezpieczyliśmy kontrakty eksportowe. Przyjęliśmy, że ewentualne rezerwy na należności w przyszłym roku nie przekroczą 10 mln zł - powiedział Jan Kryjak, prezes Grupy Kęty.
Duże inwestycje
Na inwestycje w przyszłym roku firma wyda 129,7 mln zł. Dla porównania w 2003 r. było 30 mln zł. - To są inwestycje modernizacyjne i zwiększające nasze moce produkcyjne, a także pozwalające wprowadzić na rynek nowe produkty. Ich pozytywne efekty będą widoczne począwszy od 2005 r. - stwierdził prezes J. Kryjak. Firma ruszy z produkcją m.in. nowych profili aluminiowych i folii z lakierem termozgrzewalnym (tzw. wieczek do jogurtów, margaryn itp.). Przyszłoroczne inwestycje będą finansowane ze środków własnych i kredytem. Zarząd przewiduje, że dług netto wzrośnie z około 46 mln zł na koniec tego roku do 87 mln zł na koniec 2004 r. Spółka ma stabilne i wysokie przepływy gotówkowe. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zmniejszyła dług netto o około 60 mln zł. Blisko 90% kredytów jest denominowanych w złotych.