Analitycy banku prognozują, że w bieżącym roku polski PKB wzrośnie 4%. W przyszłym roku będzie jeszcze lepiej, bo nasza gospodarka urośnie aż o 5,2%. "Wzrost popytu w sferze euro, deprecjacja złotego w 2003 r. i fiskalne rozluźnienie planowane na 2004 rok powinno dać środki do szybkiego rozwoju" - napisali analitycy Merrill Lyncha w raporcie z 8 grudnia. Tymczasem rząd zakłada, że wzrost gospodarczy w 2004 roku wyniesie 5,0% wobec 3,6-3,7% w tym roku. Bardziej sceptyczni są jednak analitycy bankowi i bank centralny, którzy widzą możliwość wzrostu PKB w 2004 roku najwyżej o 4,0-4,8%.
Analitycy banku uważają jednocześnie, że nie ma ryzyka szybkiego skoku inflacji. "Wzrost płac pozostaje pod kontrolą, a jednostkowe koszty pracy mogą spaść kolejny rok z rzędu. Dodatkowo, wysokie realne stopy procentowe ograniczają wzrost podaży pieniądza" - czytamy w raporcie. Merrill Lynch przewiduje, że inflacja na koniec przyszłego roku przyspieszy do około 1,8%, z około 1,5% w grudniu 2003 roku i 0,8% na koniec 2002 roku.
Zdaniem analityków banku, zaufanie rynków finansowych do Polski wzrośnie. Efektem tego będzie umocnienie złotego względem dolara, który w przyszłym roku może potanieć do 3,23 zł.