- Członkostwo w ERM II zwiększa szanse na szybkie przyjęcie euro. Dlatego sam fakt wstąpienia danego kraju do tego systemu należy zapisać po stronie plusów w ocenie jego wiarygodności kredytowej - powiedziała Piroska Nagy, analityk Fitch. Eksperci z tej agencji przewidują, że po przyjęciu euro ratingi państw wstępujących do Unii Europejskiej mogą wzrosnąć o dwa, trzy stopnie. Ich zdaniem, członkostwo w unii walutowej zmniejsza zagrożenia związane z nierównowagą bilansu płatniczego oraz szokami zewnętrznymi.
Według analityków Fitch, nowi członkowie UE mogą przyjąć euro najwcześniej w 2007 r., ale trudności z wypełnieniem kryteriów z Maastricht (szczególnie z ograniczeniem deficytu budżetowego do 3% PKB) mogą opóźnić ten proces do końca dekady.
- Polska spełnia obecnie dwa kryteria, kraje bałtyckie - wszystkie - poinformowała P. Nagy. Dodała jednak, że Portugalia i Hiszpania, na cztery lata przed przyjęciem euro, nie spełniały żadnego z wymogów.
Jej zdaniem, kluczowa dla dalszej oceny wiarygodności Polski będzie realizacja planu cięć wydatków publicznych. - Plan Hausnera dotyka najważniejszych problemów fiskalnych Polski i powinien być przyjęty jak najszybciej. Nie ma dla niego alternatywy - stwierdziła P. Nagy. Dodała jednak, że ujemną stroną programu jest to, że zawarte w nim cięcia będą wprowadzane w życie dopiero po wyborach parlamentarnych w 2005 r.
Pierwszą ocenę realizacji planu Hausnera Fitch chce przeprowadzić na przełomie lutego i marca przyszłego roku. Wtedy może dojść do zmiany ratingu Polski. Na początku listopada agencja Fitch podniosła tzw. perspektywę ratingu naszego kraju ze "stabilnej" na "pozytywną". Oznacza to, że mamy szanse na podwyższenie oceny.