"Stopa realna jest gdzieś w granicach 4,25 procent - to jest jedna z wyższych jeszcze stóp procentowych w Europie" - powiedział Nieckarz, który w latach 80., był ministrem finansów. Nieckarz ocenia, że Polska powinna się zbliżyć z realnymi stopami banku centralnego do poziomu obowiązującego w Unii Europejskiej. "A tam realna stopa procentowa nie przekracza w istocie jednego punktu procentowego" -powiedział Nieckarz. "Realna stopa procentowa powinna być niższa. Z jednej strony trzeba dbać o siłę pieniądza, z drugiej o rozwój gospodarczy, a z trzeciej trzeba zmniejszać bezrobocie. Ta stopa bezrobocia to największa tragedia naszej gospodarki. Polityka monetarna jest jednym z instrumentów pomagających zwalczać bezrobocie" - powiedział kandydat do RPP. Nieckarz opowiedział się również za wykorzystaniem rezerwy rewaluacyjnej. "Rezerwy na ryzyko zmian kursowych mamy bardzo wysokie, ale one nie mogą być przejmowane na dochody budżetu, tylko trzeba stworzyć mechanizm umożliwiających ich wykorzystywanie na spłatę długu publicznego w części publicznej" - powiedział. Wartość niezrealizowanych różnic kursowych, czyli tak zwana rezerwa rewaluacyjna wynosi około 32 miliardów złotych. W przeszłości Ministerstwo Finansów domagało się uwolnienia części rezerwy na finansowanie potrzeb budżetu. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestował bank centralny, a jego przedstawiciele argumentowali, że jest to dodruk pustego pieniądza. Wczoraj członek RPP, Dariusz Rosati oświadczył, że Rada gotowa jest pożyczyć rządowi część rezerwy walutowej na spłatę zadłużenia zagranicznego.
((Autor: Marta Karpińska; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))