Ostatni tydzień na światowych rynkach przebiegał stosunkowo spokojnie. S&P 500 już od początku miesiąca oscyluje wokół 1065 punktów, nie mogąc zdecydować się bądź na kontynuację wzrostów, bądź na rozpoczęcie spadków. Choć trudno mówić o silnych zniżkach na giełdach zachodnioeuropejskich to jednak wyraźnie widać było zwiększenie podaży. Odwrotnie na giełdach środkowoeuropejskich. Tu zwyżkowała większość indeksów.
Po silnych wzrostach z końca listopada, od początku bieżącego miesiąca S&P 500 konsoliduje się. Choć do momentu przełamania wsparcia na poziomie 1058 punktów, indeks cały czas pozostaje w krótkoterminowym impulsie wzrostowym z zasięgiem do 1100 punktów, to jednak można odnieść wrażenie, że rynek nie ma sił na dalszą zwyżkę. Jak na razie nie ma jednak powodów, by mówić o średnioterminowej zmianie trendu. Indeks cały czas porusza się w kanale wzrostowym, którego dolne ograniczenie przebiega obecnie w okolicach 1046 punktów. Warto również zwrócić uwagę na zachowanie dwóch pozostałych amerykańskich indeksów giełdowych, które zdają się potwierdzać wyczerpywanie potencjału wzrostowego. Kilka sesji temu Dow Jones dotarł do górnego ograniczenia średnioterminowego kanału, a Nasdaq od początku grudnia silnie zniżkuje.
Do wzrostów rozpoczętych na warszawskiej giełdzie niemal trzy tygodnie temu, przyłączył się podczas ostatnich sesji rynek węgierski. Zarówno WIG, jak i BUX lekko zwyżkowały potwierdzając wyczerpywanie się średnioterminowego potencjału spadkowego. Jako jedyny wzrostom nie poddał się PX 50, który wciągu ostatnich sesji poruszał się horyzontalnie. Obecnie, cały czas trudno jednoznacznie stwierdzić, że średnioterminowe spadki zakończyły się a na rynki środkowoeuropejskie powrócił trend wzrostowy. Choć nie można tego wykluczyć, to jednak ostatnie wzrosty cały czas równie dobrze można traktować jedynie jako korektę. W każdym razie powrotu trendu należy spodziewać się jeszcze przed końcem roku, a decyzja o wejściu na rynek już teraz, czy odłożenie jej na kolejny tydzień zależy już wyłącznie od indywidualnych preferencji każdego inwestora.