Stopy procentowe: Trzeba mówić o realnej stopie procentowej, która w tej chwili wynosi powyżej 4%, a w krajach Unii Europejskiej jest ona praktycznie zerowa. Pole do obniżki jest szerokie. Dla mnie z punktu widzenia kształtowania stóp procentowych ważne jest, by przełamać sytuację w inwestycjach. Bez inwestycji nie będzie rozwoju gospodarczego.
Kiedy do euro: Najszybciej jak to będzie możliwe, ale najpierw musimy zdecydowanie zmniejszyć bezrobocie, zejść gdzieś do 10-11%. Ważne jest, by przed wejściem do strefy euro mieć także zrównoważony bilans handlu zagranicznego i wzrost inwestycji. Myślę, że wejście do strefy euro byłoby możliwe w 2008 roku.
Wzrost gospodarczy: Uważam, że mimo samodzielności działania trzeba liczyć się z tym, jakie procesy zachodzą w gospodarce.
Deficyt budżetowy: Nie widzę problemu, by za trzy, cztery lata zejść z deficytem poniżej 3% PKB. Jeżeli utrzymamy dynamikę wzrostu w granicach 5%, nie będą nam wyciekały dochody budżetowe, a wydatki na cele społeczne będą ileś punktów poniżej realnego wzrostu PKB, to nie będzie z tym problemu.
Kurs walutowy: W obecnej sytuacji, gdy jest niska inflacja i niższe stopy procentowe, kurs powinien być płynny.
Ocena obecnej RPP: Brakowało przełożenia polityki pieniężnej na procesy mikroekonomiczne.