Francja i Niemcy w ubiegłym miesiącu odrzuciły wezwania innych krajów członkowskich strefy euro o zastosowanie ostrych środków oszczędnościowych, co oznacza, że przez 4 kolejne lata ich deficyty budżetowe będą przekraczały zalecany poziom 3% PKB. Oba te kraje argumentowały, że dostosowanie się do tych ograniczeń uniemożliwiłoby im wyjście z recesji.
- Dlaczego są kraje, które muszą spełniać wszystkie warunki, ciężko pracować i podejmować bardzo niepopularne decyzje polityczne, a inne traktuje się wyjątkowo? - pytał retorycznie Ilmars Rimsevics, prezes łotewskiego banku centralnego w wywiadzie telewizyjnym dla Bloomberg News. - Jeśli są zasady, to wszystkie kraje powinny się do nich stosować - dodał. Szef Banku Litwy Reinoldijus Sarkinas powiedział zaś: - Nie sądzę, by nowi członkowie Unii powinni naśladować złe przykłady. Kraje mogą przyłączać się do unii walutowej wtedy, gdy będą gotowe. Nie ma znaczenia, czy będzie to rok wcześniej czy później.
Niektóre państwa, takie jak dawne republiki radzieckie Litwa i Estonia, czy była republika jugosłowiańska Słowenia już teraz spełniają kryteria przyjęcia do strefy euro. Nie tylko ich deficyty budżetowe nie przekraczają 3% PKB, ale też zadłużenie jest mniejsze niż 60% PKB, a stopa inflacji jest niższa od średniej dla trzech najlepszych pod tym względem krajów strefy euro plus 1,5 pkt proc. I te trzy kraje mogą przyjąć euro najwcześniej, bo już na początku 2007 r. Łotwa chce być gotowa rok później.
Komisja Europejska przewiduje, że deficyt budżetowy w krajach bałtyckich wyniesie w przyszłym roku średnio 2%, a tempo wzrostu gospodarczego sięgnie 5,4%. Dla porównania, tegoroczny deficyt budżetowy Polski ma wynieść 4,2% PKB, Węgier 5,4%, a Czech aż 8%. Cypr, Słowacja i Malta też przekroczą 3-proc. limit.
Węgierski rząd zapowiedział wczoraj zmniejszenie subsydiów do kredytów mieszkaniowych i cięcia w wydatkach ministerialnych, co ma zmniejszyć deficyt budżetowy do 3,8% PKB w przyszłym roku, a do przyjęcia euro kraj ten ma być gotowy w 2008 r. Czechy już zapowiedziały, że nie sprostają kryteriom przyjęcia wspólnej waluty wcześniej niż w 2010 r.