Reklama

Straty na akcjach i obligacjach

Listopad był kiepskim miesiącem dla funduszy inwestycyjnych. Dekoniunktura zarówno na rynku akcji, jak i obligacji, spowodowała, że większość z nich zakończyła miesiąc na minusie. Przed spadkami cen najskuteczniej bronił się DWS, co dało mu pierwsze miejsce w comiesięcznym rankingu PARKIETU.

Publikacja: 13.12.2003 09:37

DWS zdobył w listopadzie 14 punktów. To zasługa mniejszych niż u konkurencji strat z inwestycji w akcje na warszawskiej giełdzie. Dobrze na tle rynku wypadły też fundusze lokujące na giełdach zagranicznych. Drugie miejsce w listopadowym rankingu zajęło TFI SEB (9 pkt), a trzecie - CAIB (8 pkt). Na punktowanych pozycjach znalazły się ponadto: Skarbiec, BZ WBK AIB, TFI Banku Handlowego, GTFI, TFI Kredyt Banku i Union Investment.

Ograniczanie strat

DWS Top 25 Małych Spółek stracił w listopadzie 4,1%. To najlepszy wynik w grupie funduszy agresywnych, które inwestują na GPW prawie całość środków pozyskanych od inwestorów. Na drugim miejscu znalazł się CitiAkcji (spadek o 4,2%), a na trzecim - DWS Akcji Plus (-4,8%). Podmiotom tym udało się osiągnąć wyniki prawie dwukrotnie lepsze od stopy zwrotu z WIG20 (-8,4%).

Jak to zrobiły? - Kluczowe znaczenie miała zmiana poziomu zaangażowania w akcje - mówi Paweł Bogusz, zarządzający z DWS. - Fundusz Top 25 Małych Spółek dodatkowo zyskał na tym, że nie inwestuje w duże firmy, które w listopadzie straciły najwięcej - dodaje. Jego zdaniem, pozytywny wpływ na wynik tego podmiotu miały m.in. Groclin i Cersanit, które w zeszłym miesiącu zachowywały się lepiej od rynku (spadek odpowiednio o 1,1% i 1,4%).

Według P. Bogusza, udział akcji w portfelach podmiotów agresywnych DWS zmieniał się w listopadzie, bo rynek podlegał dużym wahaniom. W przypadku Top 25 Małych Spółek był moment, w którym zaangażowanie w akcje spadło do najniższego dopuszczalnego przez statut poziomu (75%). W tej chwili kształtuje się mniej więcej w połowie, pomiędzy poziomem minimalnym i maksymalnym (100%).

Reklama
Reklama

Fundusze Pioneera

na minusie

Najwięcej na inwestycjach w akcje stracił w listopadzie Pioneer. Najgorzej wypadł fundusz indeksowy, który zanotował spadek wartości jednostek o 9,2%. - Jest zarządzany w sposób pasywny. Jego portfel jest repliką WIG20 - wyjaśnia Mariusz Adamiak, dyrektor inwestycyjny w Pioneerze. Ale na końcu stawki znalazły się też inne podmioty agresywne zarządzane przez to towarzystwo: Pioneer Sektora Usług (-8,1%), Pioneer Akcji (-7,4%) i Pioneer Agresywnego Inwestowania (-6,8%).

Według M. Adamiaka, głównym powodem słabych wyników był wysoki poziom zaangażowania w akcje. - Było ono w listopadzie większe niż 90% - wyjaśnia. Czy to oznacza, że zarządzający nie przewidzieli korekty na rynku? - Oczekiwaliśmy, że rynek będzie rósł - przyznaje M. Adamiak. - Poza tym, nasza filozofia inwestycyjna zakłada, że nie powinno się dokonywać gwałtownych zmian udziału akcji w portfelu w krótkim terminie, bo może to spowodować, że źle odczyta się trendy długookresowe - dodaje. Specjalista wyjaśnia również, co zaważyło na kiepskich wynikach Pioneera Sektora Usług. - Fundusz ten inwestuje przede wszystkim w akcje banków i spółek z branży IT, które w listopadzie mocno traciły na wartości - mówi. Jako przykład wymienia walory Prokomu i Pekao (spadek odpowiednio o 14,4% i 9,6%).

Rozbieżne prognozy

Mimo listopadowej dekoniunktury, zarządzający z Pioneera są optymistami w ocenie rynku akcji. - Spodziewam się, że do końca roku WIG20 wzrośnie do 1600 pkt - mówi M. Adamiak. W piątek indeks zamknął się na poziomie 1575,78 pkt.

Reklama
Reklama

Bardziej pesymistyczni w ocenie koniunktury giełdowej są zarządzający z DWS. - Myślę, że do końca grudnia nie będzie już gwałtownych ruchów na giełdzie. Inwestorzy zagraniczni osiągnęli już w tym roku duże zyski i nie sądzę, aby chcieli teraz podejmować ryzyko i wprowadzać na nasz rynek świeży kapitał - twierdzi P. Bogusz. Jego zdaniem, WIG20 zakończy rok na poziomie 1450-1500 pkt, a wzrostu na giełdzie można się spodziewać dopiero na początku przyszłego roku. - Osobom skłonnym do podejmowania ryzyka, na I kwartał przyszłego roku poleciłbym fundusze akcyjne - mówi zarządzający. - Planowane przejęcie pozostałych akcji Telekomunikacji Polskiej, znajdujących się w posiadaniu Skarbu Państwa, przez France Telecom powinno mieć pozytywny wpływ na wycenę tej spółki, a to pociągnie w górę kursy innych dużych firm - dodaje. Od początku roku, do końca listopada fundusze agresywne zarobiły po kilkadziesiąt procent. Najwięcej, 51%, zyskał Commercial Union Polskich Akcji.

Listopadowa dekoniunktura na warszawskiej giełdzie, w połączeniu z dalszą przeceną polskich obligacji, negatywnie odbiła się też na wynikach funduszy zrównoważonych i stabilnego wzrostu (pierwsze z nich inwestują w akcje mniej więcej połowę, a drugie - jedną trzecią portfela). Podmioty te zakończyły miesiąc ze stratami wynoszącymi odpowiednio: 3,6% i 2,1% (wyniki średnie).

Kłopoty obligacyjnych

Kiepsko wiodło się też w zeszłym miesiącu funduszom inwestującym na krajowym rynku obligacji. Spośród 21 podmiotów z tej grupy aż 19 zanotowało w listopadzie spadek wartości jednostek. Najlepiej wypadł SEB 3 (wzrost o 0,3%), który inwestuje w papiery o stosunkowo krótkim terminie do wykupu oraz w obligacje denominowane w walutach obcych. Wynik zbliżony do zera osiągnął GTFI Obligacji Skarbowych.

Bardzo zróżnicowane stopy zwrotu osiągnęły fundusze inwestujące na zagranicznych rynkach dłużnych: na plusie były podmioty lokujące w papiery denominowane w euro (waluta ta nieznacznie umocniła się wobec złotego), a na minusie - fundusze obligacji dolarowych (dolar stracił w stosunku do złotego 2,2%). Najsłabszy wynik spośród podmiotów zagranicznych osiągnął DWS Konwergencji (strata 2,2%), który inwestuje na rynkach państw przystępujących do Unii Europejskiej. Według P. Bogusza, na kiepskim wyniku w listopadzie zaważyła silna przecena obligacji węgierskich.

Zróżnicowane wyniki osiągnęły też fundusze lokujące na zagranicznych rynkach akcji. Podobnie jak w przypadku podmiotów dłużnych, zyski dały inwestycje w instrumenty notowane w Europie, a straty - zakup akcji amerykańskich. Najlepszy wynik (wzrost wartości jednostki o 1,5%) osiągnął CAIB Top Europa. To najwyższa stopa zwrotu spośród wszystkich funduszy inwestycyjnych w ubiegłym miesiącu.

Reklama
Reklama

Listopad był drugim z rzędu miesiącem spadku wartości aktywów zarządzanych przez TFI. Skurczyły się one o prawie miliard złotych (do 33,8 mld zł). To najgorszy wynik od stycznia 2001 r. Główny powód: wycofywanie pieniędzy z funduszy inwestujących w obligacje.

Jak liczymy punkty

Ranking PARKIETU sporządzamy co miesiąc. Punktujemy fundusze, które w poszczególnych grupach osiągnęły najwyższe miesięczne stopy zwrotu. Fundusze analizujemy w następujących grupach: agresywne, zagraniczne akcyjne, zagraniczne papierów dłużnych, zrównoważone, stabilnego wzrostu obligacyjne, pieniężne oraz zamknięte i mieszane. Najlepszy podmiot w danej grupie otrzymuje trzy punkty, drugi - dwa punkty, a trzeci - jeden punkt. Wyniki sumujemy i na tej podstawie tworzymy ranking towarzystw, które najlepiej zarządzają pieniędzmi inwestorów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama