Za nami tydzień zdecydowanej dominacji byków na parkiecie. Kluczowym dniem, podobnie jak tydzień wcześniej, był poniedziałek. Tyle tylko, że tym razem nie tylko udało się kontynuować wzrosty w kolejnych dniach. Wśród największych spółek z pewnością należy wyróżnić Prokom oraz TP. W przypadku Prokomu bardzo dobrze zadziałało wsparcie na poziomie 163,5 zł, wyznaczone przez lokalny dołek z przełomu września i października. Nie było jednak w przypadku tego instrumentu bazowego przełamania średniej 15-sesyjnej. Posłużyła ona w zasadzie jako platforma do wybicia w górę. Obecnie szarża byków została zatrzymana przez barierę podażową na wysokości 180 zł. Sytuacja tego instrumentu dobrze obrazuje stan całego rynku. Mamy dzisiaj rodzącą się spadającą gwiazdę przy zwiększonym obrocie. Często taka właśnie formacja kończyła wzrosty.
Bardzo dobrze na piątkowej sesji zachowywały się akcje TP. Znaczny wzrost poparty dodatkowo bardzo dużym obrotem - to daje nadzieje na kontynuację wzrostów. Zasięg miniformacji odwróconej głowy z ramionami przypada akurat na poziom kolejnego istotnego oporu, a więc 15,65 zł, co tylko wzmacnia jego znaczenie. Dlatego też chyba dopiero tam poznamy odpowiedź na pytanie, jaki jest rzeczywisty potencjał kupujących.
Warto również bacznie obserwować kontrakt na PKN. Instrument bazowy naruszył jedynie wczoraj barierę 25 zł. Niemniej biała świeca poparta jest zwiększonym obrotem. Przełamanie tego oporu to nie tylko szansa na kolejny atak na szczyty z października i listopada, ale również zdecydowane odsunięcie zagrożenia zrealizowania rozległej formacji głowy z ramionami, jaka rysuje się od blisko czterech miesięcy.