Reklama

Hossy po schwytaniu Saddama Husajna nie było

Umiarkowanymi zwyżkami indeksów zareagowały wczoraj giełdy światowe na niedzielną wiadomość o ujęciu Saddama Husajna. Rano kurs amerykańskiej waluty w stosunku do euro lekko odbił się od najniższego poziomu w historii, a cena ropy naftowej spadła. Po południu jednak trend się odwrócił.

Publikacja: 16.12.2003 07:44

Zdaniem analityków, wszystko, co ogranicza zagrożenie ze strony terrorystów, jest dobrze przyjmowane przez inwestorów. Gracze giełdowi w Tokio jako pierwsi na wieść o pojmaniu Saddama Husajna odpowiedzieli zakupami akcji. W ciągu kilkunastu minut notowań indeks Nikkei 225 wspiął się o ponad 150 pkt, do 10464 pkt. Łącznie w stosunku do piątkowego zamknięcia zyskał 3,2%, najwięcej od ponad trzech miesięcy.

Na naszym kontynencie zwyżki były już jednak mniej wyraźne. Zapewne dlatego, że giełdy otworzyły się już po informacjach o serii ataków bombowych, do których doszło rankiem w Bagdadzie. Około godz. 18.00 indeks DJ Stoxx 50, grupujący akcje europejskich blue-chipów, znajdował się zaledwie 0,1% powyżej zamknięcia z piątku. Drożały walory spółek generujących dużą część przychodów za Atlantykiem, np. holenderskiego Philipsa czy niemieckiego Siemensa. Podobnie jak w Europie - umiarkowanym popytem na akcje zareagowali inwestorzy w USA. DJ Industrial Average, indeks giełdy nowojorskiej, do godz. 22.00 naszego czasu obniżył się o 0,20%, a Nasdaq Composite, wskaźnik rynku zaawansowanych technologii, stracił 1,58%.

Wiadomości o ujęciu Husajna spowodowały początkowo spadki cen surowców. Baryłka ropy Brent na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej (IPE) w Londynie staniała o 2,5% i płacono za nią 29,60 USD. Po południu ropa jednak zaczęła drożeć - przekroczyła nawet cenę 30,30 USD za baryłkę. Analitycy liczą mimo to, że ujęcie Husajna wpłynie na spełnienie irackiej obietnicy o zwiększeniu wydobycia. W ubiegłym miesiącu w Iraku, który pod względem zasobów ropy naftowej plasuje się na drugim miejscu w świecie, wydobywano dziennie 2,06 mln baryłek surowca, najwięcej od czasu marcowej inwazji. Wczoraj rano staniało też złoto, uznawane za najbezpieczniejszą lokatę "na niepewne czasy" - o blisko 2%. Za jedną uncję z dostawą natychmiastową płacono 401,55 USD. Po południu cena była już jednak o ponad 6 USD wyższa.

Pojmanie Saddama pomogło dolarowi odbić się od dna. Rano w notowaniach w Londynie za euro płacono 1,2211 USD, podczas gdy jeszcze w piątek późnym popołudniem w Nowym Jorku euro kosztowało 1,2276 USD. Po informacjach o eksplozjach w irackiej stolicy trzech samochodów-pułapek, w których zginęło 9 osób, a ponad 30 zostało rannych, dolar jednak mocno się osłabił - przekroczył nawet barierę 1,23 USD za euro. Jak przestrzegł prezydent USA George Bush, złapanie Husajna nie oznacza końca ataków przeciwko wojskom koalicji.

Wzrost będzie krótkotrwały

Reklama
Reklama

Schwytanie Saddama Husajna będzie miało pozytywny, choć krótkotrwały wpływ na rynki finansowe - twierdzą zgodnie analitycy z Wall Street. Wszyscy przewidują wzrost na amerykańskich giełdach, tymczasowe umocnienie dolara względem euro i spadek cen ropy.

Długotrwałe skutki zależą jednak od tego, czy rzeczywiście - jak to przedstawia waszyngtońska administracja - schwytanie Husajna będzie punktem zwrotnym w wojnie z terroryzmem.

Koniec poszukiwań dyktatora przypadł w kluczowym momencie dla amerykańskich inwestorów. Pomimo poprawy sytuacji gospodarczej i przekroczenia przez Dow Jones progu 10 tys. punktów doniesienia o ofiarach w Iraku utrzymywały stan niepewności. Wyeliminowanie dyktatora usuwa jeden z czynników ryzyka, poprawiając jednocześnie nastroje Amerykanów - twierdzą analitycy. - Zaufanie jest w USA jednym z głównych czynników wpływających na ceny akcji i innych papierów wartościowych - przypomina Gary Kaltbaum, prezes ds. finansowych firmy Kaltbaum & Associates. Schwytanie Husajna może więc wpłynąć pozytywnie zarówno na zmianę oceny amerykańskiej gospodarki, jak też perspektyw dla rynków finansowych. David Sowerby, główny analityk w Loomis Sayles, porównał wręcz wagę niedzielnej wiadomości do informacji o śmierci Hitlera podczas II wojny światowej. Jego zdaniem, skutki tego wydarzenia będą widoczne na rynkach jeszcze na początku 2004 r.Eksperci od rynków walutowych przewidują także renesans zaufania do dolara. Powinno wzrosnąć także zainteresowanie rynkiem obligacji skarbowych, bo skrócenie amerykańskiej obecności w Iraku pozwoli na lepszą kontrolę deficytu budżetowego.

Najważniejszym zadaniem

jest powstrzymanie terrorystów

Złapanie Saddama Husajna - to był w poniedziałek temat numer 1 w amerykańskiej prasie. Na razie niewiele mediów pokusiło się o analizę gospodarczych konsekwencji akcji wojskowej, która doprowadziła do ujęcia irackiego dyktatora.

Reklama
Reklama

"New York Times" przypomniał w poniedziałek o kłopotach demokratów, którzy muszą teraz zastanowić się nad skuteczniejszą strategią pokonania George'a W. Busha w przyszłorocznych wyborach. Prezydent bez wątpienia zdyskontuje schwytanie Saddama Husajna politycznie, a - w odróżnieniu od sytuacji jego ojca sprzed 12 lat - będzie mu sprzyjać także ożywiająca się gospodarka. Jedynym brakującym elementem do niemal pewnej reelekcji będzie wyraźna poprawa na rynku pracy.

Według "Washington Post", schwytanie Saddama Husajna nie powstrzyma walk w Iraku. Okoliczności zatrzymania wskazują wyraźnie, że nie miał on bezpośredniego wpływu na działające nad Tygrysem i Eufratem grupy terrorystyczne. W podobnym tonie wypowiada się także "Wall Street Journal". "O ile sukces ten poprawia polityczną sytuację Busha, to jednak wprowadza nowy czynnik niepewności w zwalczaniu coraz bardziej brutalnego ruchu oporu" - pisze dziennik, który przypomina, że walka o władzę w Iraku po wycofaniu się wojsk alianckich będzie bardzo zacięta i można się spodziewać dalszego rozlewu krwi. Jeśli do tego dojdzie - pozytywne konsekwencje złapania Husajna zostaną zmarnowane.

Akcja wojsk USA rozbudziła jednak nadzieje, że okupacja Iraku będzie trwała krócej i będzie mniej kosztowna - pisze "USA Today". Powinna też pobudzić zaufanie konsumentów. Jest to bardzo ważne zwłaszcza teraz - w okresie świątecznych zakupów. Trzeba pamiętać, że wewnętrzny popyt generuje aż 70% amerykańskiego PKB.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama